To że LL i wymiana co 30K to była pomyłka producentów (albo raczej umyślny chwyt marketingowy) to wiadomo i nie podlega dyskusji.
OK, a czy producent auta i ori oleju rozpatruje przypadku warunki ?
Te 15kkm nie jest bardzo złe, ale zrób sobie analizę i zobaczysz dokładnie ile po 15kkm twoja oliwa ma rezerwy.
Ale miliony samochodów jeździ na różnych syntetykach z wymianą co 15 tyś km i nic złego się nie dzieje.
Weźmy np. Toyotę 1.8 HSD i wymianę co 15 tyś.
Miliony pojazdów i grube tysiące taksówkarzy jeżdzących na różnych olejach z wymianą co 15 tyś km i przebiegi do remontu są nie mniejsze niż 400 - 600 tyś km (oficjalne dane z ASO Toyota) i nikt nie słyszał o tym że komuś się silnik skończył bo wymieniał co 15 tyś km.
Przypadki nie czynią zasady, na kilka dobrych jest ileś set złych o których nikt słowa nie napisze. A ty z wybiórczych przypadków chcesz robić prawidłowość. I te wszystkie auta sprowadzane, czy krajowe z innej ręki są takie super puper, tylko co 2-3 był tak traktowany ,że wciąga i wymaga zadbania. Jak wiesz warunki miasta są najgorsze, dla oleju, silnika i wszystkiego w aucie. Zadaj sobie pytanie, gdzie olej się szybciej degraduje, gdzie jest bardziej podlewany paliwem, gdzie nie dogrzany z jakąś wodą lata. Najlepsze przykłady to takie gdzie ktoś robi jak piszesz, lata jednym autem 15lat i te 600kkm, bo tak to z ręki do ręki i wszyscy super, aż nagle 3-4 pupa blada.
To w takim silniku wymiana oleju na własne widzimisie co 8 tyś to zwykłe marnowanie pieniędzy.
Pisałem okolice 10kkm, ale są tacy co w nowym aucie wymieniają co 7.5kkm. Przejdź na oilclub i adminowi to przetłumacz, bo on sam tak robi.
Jeśli nie robiłeś nigdy analizy oleju, to niestety nie wiesz nic. Choćby z bliskości wartości TAN/TBN warto częściej, ciekawy jestem jak oceniasz spadek lepkości oleju, na oko. Miałem olej RP za 360pln marketingowe i TAN/TBN prawie równo po 8kkm, lepkość z 5W30 na 5W20, bo coś paliwa i wody. Jak oceniasz w oleju ilości metali ze zużycia, żelazo i inne z łożysk, panewek. Czy myślisz, że olej, jego wartości się da ocenić w palcach i na oko. Tego nie widać i nie czuć, a postępuje.
Sprawdzisz olej, no olej po 15kkm brudny i tyle ale smaruje dalej. A w VOA wyjdzie jak u mnie przy 8kkm. TAN/TBN czyli jak olej sobie radzi z w uproszczeniu kwasami ze spalania paliwa i czy ma w tym zapas. U mnie wartości były zbliżone. Było coś paliwa, a nosem nie do wyłapania, woda i zrobiło się 5W20. Do tego nie wiesz jak postępuje oksydacja/utlenianie. A to jak są duże wartości, może świadczyć o tym że olej już się odkłada. W oleju było coś Fe i reszta zero. Mimo tyci spadków w pierwiastkach z oleju, spadła lepkość i TAN/TBN wskazywał do wymiany.
Jak ktoś lubi kiedy mu się silnik przez 5kkm podciera czy koroduje, to proszę bardzo. Zaniedbania w nowym nam nie zagrożą. Ale zaniedbania w używanym bóg wie jak, już są realne. Przy "odpowiednim" traktowaniu czas gra rolę, zawsze można się łudzić, e tam to kolejnemu wyjdzie. Lub cokolwiek w tym temacie zapobiegać. Jeśli ktoś, czy ty ma zawsze TGMO, to tym bardziej jest wiele okazji do sprawdzenia w analizie jak te tajemnicze oleje dają radę. Za jakiś czas na oil ma być nowego oleju TGMO 5W30 FE analiza, zobaczymy co to tam jest i czy ceny się obronią.
Powtarzam interwał do 10kkm, olej ze środka a nie dolnej półki i w zgodzie z manualem auta, lub dopuszczeniami i będziesz pan zadowolony. Naprawdę kupowanie super oleju, za niezłą cenę na miasto mija się z celem. Na mieście możliwości takiego oleju się nie wykorzysta, degradacja będzie podobna i nie ma co wierzyć w opisy typu LL.
Ja po 10 latach użytkowania zaczołem wymieniać co 7-8 tyś (auto ma teraz 21 lat) -
Bardzo dobry przykład, po co kisić w silniku marketingowy olej, skoro można tańszy wymienić częściej. Wiele rzeczy dla siebie robimy częściej, to czemu własnemu autu nie polepszać.