0w20 to woda, to taki 5w40 rozgrzany też zachowuje się jak woda
Przewrotnie, woda wodzie nie równa skoro ma inne parametry. Tak naprawdę i 10W rozgrzany jest wodą, ale o co innego tu chodzi. Bo film i zapas lepkości nad stanem najniższym krytycznym jest inny. To wszystko w kontekście zmian lepkości podczas interwału, gdzie ilość paliwa ma drastyczny i największy wpływ. Jeśli ktoś nie wie jak na to zjawisko jego warunki wpływają, to wypowiada gołosłowne stwierdzenia.
taki jest dobry,a taki jest zły.
A kto tak pisze, tu chodzi tylko o innych wnioski bez podstaw potwierdzonych.
Przecież to samo można pisać o tym:
- pompować koła powietrzem czy azotem
- używać klimy,czy nie
- myć na myjni ręcznej,czy automatycznej
- lać Pb95 czy Pb98 itd.
W tym czy tamtym są różnice i albo to ktoś zauważa i zmienia, albo nie zwraca uwagi i polega na ogólnych potrzebach. Tylko dlaczego ci co nie zwracają uwagi, nie mają podstaw poza czyste słowa, chcą na siłę uciszać tych co mają potwierdzenie w tym co piszą.
W tym temacie powinno być konkretnie:olej 0W20 lub inny, zniszczył czyjś silnik,spowodował zatarcie,rozsypanie się tłoków i pierścieni,wytarcie wałków,silik padł po przebiegu 100 tyś km, itd.
Ten proces trwa w czasie i może postępować mocniej lub słabiej. Skutki występują zazwyczaj u kolejnego właściciela i raczej mało kto tym się pochwali. A inna sprawa, że wtedy historia poprzednika jest nieznana lub ginie bezpowrotnie.
Jeżeli nikomu nic takiego się nie wydarzyło,nawet lejąc 0W20,5W30 to po co się zastanawiać.
Niech każdy leje taki olej jaki mu pasuje i cieszy się jazdą.
No dokładnie, tylko jak wygląda kogoś opinia po przebadaniu choćby podstawowym, a kogoś co na ucho i z bierną wiarą w ASO, producenta powiela czysto teoretyczne hipotezy.
wrogiem NR 1 oleju 0W20
Nie jestem wrogiem, tylko sceptykiem. Cofnij się trochę, bardziej piszę o zwykłych 1.6, a do hybryd zawsze piszę zalecenie. Ale to nie wyklucza w obydwu przypadkach, sprawdzenia czy aby zalecenie po czasie nie pada na ryj z lepkością.
Może to wyjaśni wam coś.
Czy wy zauważacie różnicę kiedy ja piszę w oparciu o swoje analizy i w nich tendencje, a inni o czystą wiarę w zalecenia, ASO i producenta ?
Czy racje w widoku tendencji ma większą ktoś kto tylko ogląda olej i słucha silnika, czy ten co nawet tylko wstępnie go przebadał ?
Tu nie chodzi o dany olej, czy 0W/5W, tu chodzi o fakt iż w takich podstawowych silnikach na pośrednim wtrysku dochodzi paliwo i degraduje lepkość. Cuda się zdarzają, ale paliwo na każdy olej ma identyczny wpływ.
Jestem sceptykiem 0W20 z wielu powodów:
1. Moja Auris od początku lata na 5W30. Potwierdzony fakt w DE.
2. Po sprowadzeniu w silniku czysty metal, nawet zero koloru (lakieru) i pobory znikome.
3. Interwały pewnie niekontrolowane, ale były adekwatne.
4. Zawsze wymianę warunkował czas/rok, a najdłuższy interwał to 10600km.
5. Czyli w DE było 5 interwałów na 5W30, plus 3 moje też na 5W30.
6. W przebadanych olejach 5W30 po trzech z rzędu interwałach, nie widać powodów do lamentu, a wręcz można powiedzieć olej dobrze chronił silnik. Chodzi o zużycie, inna sprawa to starczallność na 15kkm.
7. W silniku nadal czysto, pobory nawet spadły po płukankach.
8. I tu kluczowa sprawa. W analizie pierwszego oleju, po praktycznie strikte mieście i 8kkm, olej w lepkości 5W30 spadł na górne 5W20. Czyli dla Toyoty jeszcze dobrze w lepkości, pomijając już relację zakwaszenia do możliwości neutralizacji tego przez ten olej. No i zauważcie, że do 15kkm zostało jeszcze 7kkm. Wedle opinii mogłem na tym oleju latać do 10kkm ze względu na zakwaszenie, ale wątpię by w takich warunkach W20 się utrzymało do 15kkm. A w całym oleju wtedy było prawie 110ml benzyny.
W moim przypadku ja już wiem sporo na temat wpływu warunków na olej. Inni tu starają się to zbagatelizować w kontekście 0W20, bez jakichkolwiek własnych dowodów. Nie ma cudów, paliwo na wszystkie oleje wpływa drastycznie, tym bardziej odtłuszczacz jakim jest PB. Powielanie masowych zasad, upieranie się przy tym co ogólne i w większości dla flot stworzone. Nie ma racji bytu, wobec analiz oleju, które potwierdzają zjawisko, wykazują co na nie wpływa źle, a co je redukuje. To wygląda tak, jakby teoretyk chciał obalić fizyczne doświadczenia praktyka.
Moim celem jest przestrzegać i namawiać do tego, aby wyprzeć ogólniki na rzecz faktycznych potwierdzeń. Zasady ogólne pomijają warunki jednostki. To co jest do wszystkiego, tak naprawdę nie jest dobre do końca do niczego. Owszem na 0W20 silnik zaraz nie wybuchnie, ale skąd wy możecie wiedzieć, czy aby jego lepkość w danych warunkach, nie poszybowała już w zakres niedopuszczalności. Ja stosując 5W30 mam zapas, kto stosuje 0W20 lawiruje na krawędzi. Oczywiście nie wszyscy, ale na ucho, nosa i oko to zawsze będzie OK. Dlatego uważam, że stosując 0W20 jest jeszcze bardziej zasadna potrzeba, aby utwierdzić się w przekonaniu, że w danych warunkach i 15kkm, choćby lepkość oleju nie spada za czerwoną kreskę.
Ja nie widzę u siebie nawet jednego argumentu, aby zmieniać na 0W20. Jeśli taki widzicie to wskażcie, tylko pomijam ogólniki. Aby to skonfrontować, to musieli byśmy mieć tu widoczny wynik z oleju 0W20 i strikte miasta, po kkm ilości dowolnej, dla mnie najlepiej po 15kkm. A fakty są takie, że paliwo w oleju występuje zawsze i w warunkach miasta jest go najwięcej, co przekłada się znacząco na olej. Komuś może wyjść dobrze i się upewni. Komuś wyjdzie źle i przemyśli zalecenia dla siebie. Ba nawet w przykładzie wcześniej, gdzie Toyota latała na gazie, 0W20 i 50/50 miasto/trasa, nadal było 0.5% paliwa w oleju.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/specol-0w20-spec-gold-sn-sm-cf.3208/No niestety teoria nie może negować praktyki, bo ta weryfikuje teorie.