Tam Ci odpowiadałem, zapomniałeś ?
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,25636.msg738609.html#msg738609Odpowiedź #3658 dnia: 13-03-2022, 01:48:06 »
Dalej nie miałeś raczej wątpliwości. Co się stało/zmieniło, że ponawiasz ? Chyba że nie wiesz jaką zastosować.
Doprecyzowując.
1. Jeśli nie widzisz syfu w silniku.
2. Jeśli nie wcina oleju widocznie.
3. Jeśli nie widzisz problemu powiązanego z wnętrzem silnika.
4. Jeśli nie ma jakiegoś dziwnie dużego spalania PB/LPG.
To kategorycznie nie musisz płukać. Ale są jeszcze inne ale.
1. Jeśli silnik był zaniedbywany przez poprzedników.
2. Jeśli wcześniej silnik nigdy nie był płukany.
3. Jeśli uważasz, że poprzednicy lali kiepskie/niezgodne oleje, przekraczali interwały.
4. Jeśli auto po flocie.
To w tym wypadku po przejęciu auta warto popłukać, a dalej nawet zrobić dwa krótsze interwały, ( u Ciebie chodzi o km, a nie czas) . Następnie profilaktycznie stosować co 2 - 3 wymianę.
Co zyskasz:
1. Wyleci więcej starego oleju.
2. Mniejsza ilość starego będzie miała wpływ na nowy.
3. Środowisko będzie korzystniejsze dla nowego oleju.
4. Płukanka zawsze coś usunie, może spalonego koksu nie na raz. Ale wystarczy zaobserwować, że po płukaniu nowy olej w późniejszym czasie zmienia kolor. Czyli zmniejszona ilość zanieczyszczeń po płukaniu ma na to wpływ. Wszelkie płynne syfy, gluty, szlamy wylecą bankowo.
5. Syfy zawsze odbierają siłę silnikowi, obciążają silnik i układ smarowania. Po popłukaniu silnik będzie mógł odetchnąć w jakimś stopniu.
Sam wymieniasz i dobrze, bo co 3 mc to by była już niezła kasa jak u mechanika, o ASO nawet nie myślę. Tym bardziej masz możliwość obejrzenia silnika przed i po płukaniu. A nawet możesz zaobserwować czy przy płukaniu i wylocie oleju, coś nie zaburzy chwilowo wylotu oleju. Tak objawiają się gluty, czyli coś gęściejszego od oleju. Które gdzieś zalegały przy wymianach olej/olej. Możesz to jeszcze sprawdzić w wylanym oleju dodatkowo. Ocenisz też jak pachną typowe i lepsze płukanki. Masz najlepsze warunki do płukania, tylko pozazdrościć.

Ja w takich warunkach na pewno bym się pokusił o solidne odkapanie. A nawet odciągnięcie dodatkowo z dołków miski strzykawką z wężykiem resztek oleju, które będąc powyżej wylotu zwyczajowo nie wylatują. Ja tak robię u "swojego" mechanika, ale swobodnie nie jest, mimo to w takich warunkach jednak 100ml dodatkowo tak wyciągam. Myślę, że to pełny obraz, ale jak coś to pytaj. Nie jestem z tych, co nie odpowiedzą lub wyszydzą kolejne pytania. Ja płuczę w obydwu autach co interwał, czyli tak gdzieś prawie 2 razy w roku na auto. Widzę pozytywy, a wobec tego nie płukanie było by stratą na minus.
W twoich warunkach pomyślał bym o konsolidacji zakupów. Jeśli masz wybraną markę oleju i nie zmieniasz co interwał na inną. To ja bym poszedł w większe zakupy. Jak piszesz, to zmieniasz olej 4 x w roku, co daje przynajmniej 16L. Można u dystrybutorów kupować bańki 20L i to na pewno taniej. To samo z filtrami, tak mi się wydaje. Można zawsze postawić jeszcze na jakiś nasz olej i jeszcze będzie taniej.