@piotr_the Zapytaj znajomej czy latała do ASO na dolewki, czy miała coś w domu i czy ASO coś zgłaszało, że niski stan jest. Może było na MIN i nic nie powiedzieli w ASO. Może wtedy coś ustalisz i zestawisz to z tym co teraz na 0W20. Potrzebujesz pokory w temacie, jeśli ktoś zaniedbywał latami z ASO włącznie, to nie zmienisz tego po jednej postojowej, o ile wcale. Same warunki też mogły być extremalne i dlatego tak jest + interwały nawet te 15kkm nie pomagały wtedy. Najlepiej tańsze oleje i C3, darował bym sobie ACEA A5/B5, to niewielkie różnice w paliwie. C3 to mniejszy koszt dolewania i mniejsze kolejne popioły do odkładania. Zmniejsz interwały, zawsze co wymianę sprawdzona i stosowana postojowa. Takie można potrzymać dłużej niż w opisie, te tanie raczej już nie. Pomyśl też o płukance na interwał, takiej do jazdy. Czas pokaże. Co do lepkości jak uważasz, może z 0W20 będzie lepiej to wszystko robić, ale te oleje są droższe od 5W30 bankowo. Możesz zawsze popatrzeć na 0W20 i 0W30 od Specola. Lepkość będzie jaką chcesz, ale cena inna. Niektórzy kupują tą markę właśnie ta takie hece.
jakoś te silniki się nie zacierają
Nic od razu nie wybuchnie, tylko z czasem się pokaże. Jeśli im przybywa paliwa i ew. spadnie lepkość poniżej najniższego zalecenia. To sam sobie odpowiedz, czy super oleje mimo to nie zawiodą. Degradacja oleju następuje powolo, paliwo to przyspiesza, tym bardziej PB, dalej to już tylko wzrośnie zużycie. No i to x interwały za długie +warunki miasta i rok po roku postęp będzie. Pewnie obecni właściciele tego nie odczują, ale kolejni po np. 200kkm już raczej tak. Czyli żywot się skróci, dalej będzie ktoś robił jak Ty teraz, a nie wiadomo będzie czy to nagar czy zużycie. Nagar jeszcze jakoś można pokonywać, ale dodatkami ubytków się nie zastąpi.
oyota o dawna zaleca oleje o niskiej lepkości inni producenci też poszli w tym kierunku, może dodatki w tych olejach chronią bardziej niż sama lepkość.
To zapytaj dlaczego ASO lało zawsze 5W30, tak jak i u mnie. Ogólnie nie wiem, bo oni już dawno silniki pod to robią, od 2001 chyba. Co bardziej w tym przeważa, dostosowanie silnika, czy parcie na eco i spełnienie nowych norm narzucanych w EU. Lepkość jest raczej podstawowa bardziej niż dodatki. Co dodatki pomogą już w dosłownej wodzi, gdzie paliwo i je degraduje. Inni to czasem z tym 0W idą na chama, sprawdzają tylko czy silniki do gwarancji to zniosą i dalej. Ba są nawet przypadki, ja mam taki, auto 10 lat, w knidze najniżej 5W30, a w dobieraczkach wyskakuje nagle 0W30. Zalecenie jest najniższym dozwolonym poziomem, to tak jak byś trzymał palec na ostrzu noża, spada lepkość coś i to tak jak by ci się ręka zmęczyła. Wiele 0W od 5W nie różni, oszczędność paliwa nieznaczna i rozgrzewanie ciut szybsze. Wszystko zależy od warunków własnych i wyboru lepkości. Niby na samo miasto najlepiej 0W, ale w takich warunkach najwięcej może przybyć PB i nie mieć kiedy się redukować. Ja przyjmuję kompromis, latam na 5W i nie ograniczam się tylko do wypadów po bułki. Coś za coś, ale z weryfikacji nic złego mi nie wychodzi, jedynie fakt taki, że olej u mnie nie dociągnie do 15kkm i że zawsze mam paliwo w oleju.
Mija 5 lat ... i co jest? Toytoa bierze 2L na 3tys km. Co robić? ...nic w Książę obsługi pisze że może brać 1L na 1000km... radź se sam, no fajnie
Dokładnie, ci co mają auta nowe napiszą nie 0W20 zaje..fajny latam 15kkm, szkoda kasy bo na ucho jest ok. A ci co mają auta już letnie inne niestety mogą mieć zgoła doświadczenia. To wszystko zależy, jak bierność w zasadach z ASO zgra się z warunkami jednostki. Nie wiem jaka jest skala, pewnie więcej będzie ok, ale to nie wyklucza kich jednak. W SAE nie można przesadzać w żadną stronę, najniższe zalecenie powinno mieć odpowiednie warunki, jak nie no to może być nie tak.