Jak ktoś chce i się trzyma zalecenia 0W20 OK, ale niech trzyma się wszystkiego co tam napisali, bo inaczej to wybiórcza ideologia będzie. U nas w wielu ASO też leją 5W30, a jeśli ASO z DE lali zawsze 5W30 i odpisali, że nie widzieli potrzeby zmiany bo to też było TGMO. To nad czym się tu zastanawiać i zapierać. Skoro tylko tam mają ustalone co jest syntetykiem dokładnie. Ja nie wykluczam, że w pewnych przypadkach lepsze będzie 0W, a w innych 5W. A floty leją 10W i jadą dalej. Tak naprawdę problemy wychodzą już u kogoś kolejnego. A najlepiej zbadać swój olej, ja badałem i zobaczyłem 4 sprawy:
1. Bankowo nie na 15kkm, do max 10kkm.
2. 5W30 nie szkodzi, nawet jak miałem A3/B4 i C3.
3. Toyota MPI nie jest wolna od paliwa w oleju.
4. Im więcej tras, nawet krajowymi to tym mniej paliwa w oleju.
Co do jakichś "napraw" silników olejem. Nie słyszałem, aby ktoś po 5W leczył 0W. Dużo częściej ktoś po 0W leczy coś lejąc 5W, właściwie ucisza raczej. 0W to minimum, 5W to większy zapas i ja wolę większy zapas, bo nie mam warunków idealnych, wręcz tylko do 20% tras. Konstrukcje są inne, ale i eco ideologia też spuchła. UE serwuje zasady i producent chcąc sprzedawać musi często gęsto tak a nie inaczej napisać. Czy bez norm by tak napisał, raczej była by większa dowolność. Ktoś kiedyś napisał fajne motto i ja się z tym zgadzam.
"olej powinien być kompromisem między ochroną na zimnym, a ochroną na ciepłym, a nie kompromisem między ekologią, a ekonomią jak to często bywa"
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/ksi%C4%85%C5%BCka-serwisowa-vs-u%C5%BCytkownik-kiedy-wierzy%C4%87-producentowi.609/post-16568A tytuł wątku jest w temacie.
Książka serwisowa vs użytkownik - kiedy wierzyć producentowi?