Witam.
Też miałem podobny problem z odpalaniem tylko, że u mnie to jeszcze występuje dziwny dźwięk tak jakby jakiegoś przekaźnika. Występuje on nieraz od samego początku kręcenia rozrusznikiem nieraz pod koniec i zdarza się, że go słyszę jeszcze chwilkę jak już silnik zapali. oczywiście zapali też bez tego dziwnego brzęczenia ale to głównie wtedy gdy silnik jest już rozgrzany (może przez to, że bateria jest bardziej naładowana). Ale głównym problemem było to, że mi nieraz rozłączał podczas odpalania. Znajomy mechanik z Toyoty powiedział, że to stacyjka i jest na nią sposób bez jej wymiany. Okazuje się, że nie wypalają się w niej żadne styki tylko powstaje tam luz i przez to nie łączy. luz można wyeliminować poksyliną i tak właśnie zrobił. Stacyjka na pewno się usztywniła tylko, że to nie pomogło. Dopiero jak wymieniłem sprzęgiełko (będiks) to teraz jest ok. Tylko pozostał jeszcze ten dziwny dźwięk o, którym pisze na początku. Meczy mnie to ale już nic nie "grzebie". Może mi ktoś coś poradzi?
Pozdrawiam