Z uchwytem też jest różnie - na takiej Słowacji na ten przykład wieszanie takiego uchwytu na szybie jest... zabronione i karane.

Poza tym jednak - każde takie "coś" ogranicza widoczność, więc pomijając bezsensowność słowackich przepisów, to jest jak jest.
Do niektórych nawigacji dają piloty, więc może się przyda jak ktoś ma daleko do "hardware'u" na szybie - mgenek jak po ustawieniu trasy nic nie ruszasz, to znaczy że... mało jeździsz.

Bo funkcja typu "omiń blokadę za ...m/km" jest nieoceniona w obcym mieście/kraju, jak widać, że zbliżasz się do korka.
Wracając do sprzętu, to instalowałem kiedyś klientowi super-extra-mega-hiper stację medialną nie tyle robioną w Chinach, co ogólnie również mocno chińską typu "no name", dopiero po fakcie klient zeznał, że każdy mówił, że "się nie da".
Tłumaczenie na polski... a jakże: było! - ale mocno żenujące: np. zamiast "nawiguj" lub "jedź do..." widniało: ŻEGLUJ DO... i takie tam kwiatki.

Najgorsze, że co jakiś czas ni z tego ni z owego robił się "reset" i urządzenie wracało do ustawień fabrycznych z językiem na czele. I ładował się... chiński.

Na szczęście klient po 3 m-cach prób już miał obcykane co nacisnąć, żeby po tych kreskach, domkach i kwadracikach zmienić na (niby)polski.
Jakbym kupował stację medialną, wziąłbym Alpine - na nim nigdy się nie zawiodłem. Ale to są inne pieniądze.
A jak chcesz mieć Drogi Lwie DOBRĄ nawigację, to... nie tędy droga. Chyba, że "ma wyglądać". TYLKO wyglądać.