Myślę, że nawet przy czystym gwincie będzie różnica szczególnie przy kołach, gdzie jak ktoś posmaruje to często również powierzchnię styku łba z felgą albo smar z czasem się rozlezie. Oczywiście trochę zależy od smaru. Towot mocno zmniejsza tarcie, miedziany mniej i go polecam. Czyli czyścimy piastę, następnie smarem w sprayu nakładamy delikatną warstewkę na piastę + ewentualnie na szpilki. Idealnie byłoby również przeczyścić felgę na styku z piastą i otwór centrujący. W tym wypadku więcej nie znaczy lepiej bo chyba nikt nie chce żeby mu smar się nagrzał i rozpłynął pod wpływem siły do/odśrodkowej po kole albo nawet po hamulcach.
Marcin piszesz, że na czystym gwincie nie będzie dużej różnicy. Ale co po wiesz o wcześniej wspomnianych przeze mnie świecach? Tam gwint chyba się nie brudzi ani koroduje?
Robsajson-do pierwszego skrzypnięcia to trochę za mocno ale może być. Miedzianego możesz używać ale tylko delikatnie jeżeli masz już korozję na gwintach. Ogólnie gorąco zachęcam do nakrętek zakrytych. Gwinty nawet po 20 latach będą idealne

Niestety czasami odpadają "czapki" z tych nakrętek ale to szczegół.
EDIT:
Agiless: Na śrubę oprócz siły tarcia działa siła rozciągająca. Bez smaru masz większą siłę tarcia więc tak mocno nie rozciągasz śruby. Ze smarem idzie lekko ale na gwint działa już ogromna siła.