Autor Wątek: Szron na kloszach lamp  (Przeczytany 13439 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Szron na kloszach lamp
« dnia: 17 Listopada 2011, 10:21:33 »
Dziś zima zaskoczyła mnie ( ;) ) mrozem. Należę do frakcji skrobiącej ale jednak lamp skrobać nie chcę - nie chcę porysować tych wypaśnych "leksusowych"  szybek. Z przednimi problemu nie ma, bo chwila pracy lamp i szron sam znika ale z tylnych zniknąć nie chce, a dzisiejszy szron przykrył mi lampę wyjątkowo dokładnie i dość grubo. Właściwie to nie ma IMO przeszkód, żeby jakaś pieczarka uniemożliwiła mi kontynuowanie jazdy uszczuplając jednocześnie (i istotnie) skromny, osobisty budżet piwny.

Psikać jakąś chemią odmrażającą? Kiedyś coś takiego zastosowałem na szybach i już więcej nie chciałem, no ale tu może nie być alternatywy. Radzicie sobie z tym jakoś czy olewacie?
pzdr.
Michał

Offline kafara1

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1507
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pogwarancyjna naprawa i konserwacja okien marki SCHUCO
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Listopada 2011, 10:28:06 »
uzasadnij swoją niechęć do odmrażaczy, bo dla mnie bezsensem jest rysowanie szyb skrobaczką skoro są odmrażacze

Offline J.Graph

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2336
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Listopada 2011, 10:28:39 »
Ja bym wziął buteleczkę po płynie do mycia szyb (taki psik, psik ;)  )
Nalał tam ciepłej wody i zrobił co trzeba.

Ryzyko uszkodzeń równe zero.

Pozdrawiam :)

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #3 dnia: 17 Listopada 2011, 10:33:46 »
uzasadnij swoją niechęć do odmrażaczy, bo dla mnie bezsensem jest rysowanie szyb skrobaczką skoro są odmrażacze

Wiesz, może jakiś szajs kupiłem kiedyś ale szyby mi się bardzo mazały potem. Skrobaczek używam "od lat" miedzianych (murska) i nigdy żadnej szyby nie porysowałem. Zwykłym plastikiem tak.

Ja bym wziął buteleczkę po płynie do mycia szyb (taki psik, psik ;)  )
Nalał tam ciepłej wody i zrobił co trzeba.

Myślałem o tym, ale pasował by mi własnie odmrażacz żeby mógł zostać w aucie. Flaszka z ciepłą wodą sama potrzebowałaby opieki po nocce ;)
pzdr.
Michał

Offline J.Graph

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2336
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Listopada 2011, 10:41:00 »
Myślałem o tym, ale pasował by mi własnie odmrażacz żeby mógł zostać w aucie. Flaszka z ciepłą wodą sama potrzebowałaby opieki po nocce ;)

No to pierwszy lepszy odmrażacz do szyb kup ... do lamp wystarczy ;)

Offline kafara1

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1507
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pogwarancyjna naprawa i konserwacja okien marki SCHUCO
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Listopada 2011, 10:43:34 »
ja używam odmrażacza SONAX-a i o żadnym mazaniu nie mam mowy

I ważne żeby odmrażacz był z pompką a nie w sprayu

Offline J.Graph

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2336
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Listopada 2011, 10:52:01 »
I ważne żeby odmrażacz był z pompką a nie w sprayu

A są takie?
w sprayu znam tylko te do zamków.

Offline kafara1

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1507
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pogwarancyjna naprawa i konserwacja okien marki SCHUCO
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Listopada 2011, 10:55:26 »
niestety są <zolta>



straszna porażka, zwłaszcza jak wieje

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Listopada 2011, 11:47:18 »
ja używam odmrażacza SONAX-a i o żadnym mazaniu nie mam mowy

I ważne żeby odmrażacz był z pompką a nie w sprayu

To muszę przetestować. Dzieki.
pzdr.
Michał

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Listopada 2011, 20:14:53 »
Tak jak Koledzy radzą - w atomizerze, a nie w sprayu odmrażacz kup.
I koniecznie firmowy: Sonax, Nigrin itp.
...inna sprawa, że każdy jakiś tam osad zostawi, niestety - cudów nie ma. Ale do dziwnych niefirmowych wynalazków nie ma porównania :)

P.S. A z tym rysowaniem się niektórych elementów, to normalnie sajgon jest. Dopiero po zakupie dowiedziałem się, czemu w salonie Verso (i nie tylko) stały z brudnymi szybkami zegarów (deska rozdzielcza): bo przecierając czymkolwiek i jakkolwiek delikatnie... rysują się! :cry:
...w końcu wyczaiłem patent jak je czyścić nie dotykając jednocześnie je dotykając (i nie chodzi o przedmuchiwanie), ale parę rysek pozostało, niestety.
« Ostatnia zmiana: 17 Listopada 2011, 20:16:59 wysłana przez sanchopan »

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Listopada 2011, 22:14:50 »

...w końcu wyczaiłem patent jak je czyścić nie dotykając jednocześnie je dotykając (i nie chodzi o przedmuchiwanie), ale parę rysek pozostało, niestety.

Ja tych szybek nie tykam. Całą deskę odkurzam odkurzaczem z zamontowaną ssawką-pędzelkiem.
pzdr.
Michał

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Listopada 2011, 23:33:19 »
Ja mam taką "galaretkę" do czyszczenia - przydaje się też do czyszczenia np. klawiatur tel. kom. i innych trudno dostępnych miejsc. Wnika w najmniejsze szczeliny, brud się przykleja, czyści (i odkaża ponoć też przy okazji).
I to się sprawdza tutaj, choć nie ulega wątpliwości, że trochę jaja z tymi szybkami... <zolta>

Offline donvito

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Listopada 2011, 23:07:23 »
Ja teraz garażuję versalke i nie mam tego problemu, ale wcześniej przy almerce boczne szyby skrobaczką miedzianą, a przednia szyba i lampy to butla 2L ciepła woda z kranu (około 45-50 stopni) i polewanie. Sąsiedzi to się pukali w czoło jak mnie widzieli (może ich głowa bolała) a po tygodniu to połowa parkingu  biegała z flaszkami. Wadą tego polewania były zamarzające wycieraczki, ale przy moich małych przebiegach nie miało to znaczenia, na fajrant tankowanie flaszki i do domu. :cheesy:
Verso 1,8 Premium


Offline zuoo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 992
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #13 dnia: 21 Listopada 2011, 23:20:19 »
Ja sie tak zastanawiam czy aby to polewanie szyby zmrożonej do np. -15*C wodą o temperatureze 50*C to jest dla niej takie bezpieczne?
cZŁOwiek  .. zło jest w każdym z Nas ..

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szron na kloszach lamp
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Listopada 2011, 23:23:38 »
Ja sie tak zastanawiam czy aby to polewanie szyby zmrożonej do np. -15*C wodą o temperatureze 50*C to jest dla niej takie bezpieczne?

Sam osobiście widziałem jak polana szyba ciepłą wodą ładnie pękła na całej długości  <diabel>


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl