Zadziałało placebo, ot cała tajemnica.
Spodziewasz się niskiego spalania po tajemniczym "uczeniu" się ECU i jedziesz jeszcze bardziej ekonomicznie (niekoniecznie świadomie i niekoniecznie wolno) niż jechałbyś bez odczyniania zaklęć. Normalnie to jest "ehhh, nie odłączałem akumulatora, i tak weźmie jak z wiadra".
Ale, żeby nie było, zrobię test w Verso. Nic to nie kosztuje.