Patrząc na tą fotkę (szkoda, że nie większa) bardziej wpadają mi w oczy drzwi kierowcy. Nie wiem czy nie są ciemniejsze lub źle spolerowane po lakierowaniu, przynajmniej tyle widzę, być może się mylę i to kwestia doświetlenia.
Najprościej oblukać auto z miernikiem, jeśli nie posiadamy ustawiamy auto jednym bokiem do słońca i oglądamy dookoła, przestawiamy auto i jeszcze raz oglądamy, wszystkie elementy powinny być w tym samym kolorze.
Jeśli lakier jest na całym samochodzie fabryczny to nic nie ma prawa wyblaknąć, łuszczyć się czy inne historie. Oczywiście zdarzają się wpadki ale to inna historia.
Nie wiem, czy nie jesteście świadomi, że auta wystawiane jako nowe czasami przed sprzedażą też są malowane, bo się niespodzianka w drodze do dilera trafiła lub ktoś gdzieś coś otarł. Jeśli jest to zderzak lub inny element plastikowy to nikt nie wnika tylko tryskają, bo klient nawet jak z miernikiem przyjdzie to nic nie znajdzie, Jeśli się przyczepi do innego odcienia to się mu wciśnie, że ten tak musi mieć, bo to nowe auto prosto z fabryki przecież.
Dorobienie lakieru nie jest prostą sprawą i dla tego żeby zamaskować malowany element cieniuje się sąsiadujące elementy, aby przejście koloru nie odcinało się a było płynne. Oczywiście żeby zaoszczędzić często maluje się tylko jeden element i mamy właśnie takie kwiatki. Jednemu to przeszkadza drugiemu nie, kwestia gustu, poczucia estetyki etc………
Pozdrawiam