Byłem z tym w ASO - wpierw nikt nie słyszał, tylko że "w każdym aucie trochę drga". Tak, powiedzmy że w każdym - mówię - ale nie w każdym przy tym STUKA.
Przyszedł Kierownik Serwisu, po wstępnych wymianach uprzejmości oraz wyprowadzeniu z błędu, że mi nie chodzi o "telebanie się plecami" tylko o przesuwanie za przeproszeniem 4 liter tylnej części ciała przód-tył, wsiadł, zamknął drzwi, wykonał odpowiednie ruchy - no i wysiadł z diagnozą, że faktycznie stuka. Bo stuka i to dość mocno słyszalnie.
No, chyba że ktoś raz ruszy rano, w potem całe dopołudnie tylko hamuje.

W każdym razie umówiliśmy się, że przed przeglądem mam zgłosić, to zamówią cały... fotel. :-o Wyjaśnili, że to nierozbieralne i cały fotel razem z szynami przychodzi.

Rozstaliśmy się - wstępnie - w pokoju, pełni nadziei na przyszłość, przynajmniej z mojej strony.

Fotel cały do auta włożyć to chyba nie jest tak prosto...?
