W oplu vectrze, tej z fiatem po maska, robili sobie niektorzy jakies swiatelko, ktore jak sie zapalilo to oznaczalo, ze komputer rozpoczal wlasnie wypalanie dpfa. Info o tyle przydatne, ze jak juz sie zaswiecilo to wiadomo bylo, ze trzeba przegonic pare kilometrow po trasie. Ci co swiatelka nie mieli, obserwowali podwyzszone spalanie (na chwilowym), ktore wzrastalo wtedy z 0,4 do 3,5 (w litrach na godzine, na jalowym). Moze warto poobserwowac bo nie sadze, zeby w toyocie bylo sporo inaczej.