jest mnóstwo sposobów
jeden powinien się zamknąć w bagażniku, a drugi jechać z wodą, nawet po miejscach, które totalnie by się nie wydawały
czasem trzeba trochę poczekać, aby woda w danym miejscu się zebrała
wyłożyć trochę gazety, papierowego ręcznika, wysypać delikatnie talku
zamówić urządzenie do dymienia, zadymić w kabinie i patrzeć jak ulatuje i gdzie ulatuje
dla chcącego nic trudnego, niestety wiele ASO w takim wypadku woli godzinę wypełniać papierki, sprzedać w automacie kawę i naprawić psikając pół puszki z najdroższym smarem silikonowym
to jest upierdliwy problem i potrafi się diagnoza takiego czegoś ciągnąć, to nie jest zmiana klocków, idealnie do cennika
kup sobie trochę silka gel i włóż do bagażnika, bo Ci się gnój, pleśń i syf zalęgnie
gumowymi uszczelkami z wnęki wypuść jak jest tego dużo