Mam i ja

Po tygodniach przemyśleń i rozważań nt. CO, GDZIE i JAK zamontować w kwestii świateł dziennych, pomny na fakt, iż używane żarówki H11 typu premium żywotności nie mają za wiele, co rodzi koszty niemałe na fakcie kupna żarówek i o spalaniu nie wspominając - zamontowałem światła dzienne wg własnego pomysłu, posilając się własnym wykonaniem.
Pośród rozważań przewijały się m.in. żarówki led punktowe jak i patent Hella z żarówkami H15 z podwójnym żarnikiem 15/55W, montowane w miejscu p.mgielnych, jednak w pierwszym przypadku konia z rzędem komuś, kto równo pod lampą wywierci 5-7 otworów IDEALNIE równo w poziomie w zderzaku (IMHO niewykonalne w warunkach domowych a i zderzak trzeba zniszczyć), a w drugim - słaba (aktualnie) dostępność plus stosunkowo droga (jak na nie led) żarówka.
Postanowiłem obracać się w kręgu tzw. wyrobów firmowych czyli: Hella, Osram, Magnetti Marelli, Philips.
Po dokonaniu wyboru kształtu i wymiarów wybór ograniczył się do dwóch ostatnich, ostatecznie zdecydowałem się na Philips 4 LED DRL, cena 190 zł.
Jako że w grę wchodziły poza wspomnianymi dwa kryteria pt.: "porządnie i ładnie", efekt widać jak na załączonym obrazku. W ASO dokonano wyłączenia fabrycznych dziennych (gratis), a moduł włączania jest łopatologicznie prosty do podłączenia (tylko: aku i pozycyjne), choć nie mam pewności czy w przyszłości nie zajdzie potrzeba jego wymiany na moduł nie taki reagujący na wzrost napięcia a sztywno załączający dzienne. Póki co podłączone jest tak jak oryginalnie schemat Philipsa każe.
P.S. Montażu klasycznych dziennych (led) w miejscu p.mgielnych w ogóle nie brałem pod uwagę: raz że zapłaciłem za p.mgielne i chcę je mieć, a dwa - najzwyczajniej ich... używam! I to nie tylko we mgle, ale: w gęstym deszczu, śniegu oraz na drogach krętych w warunkach normalnej widoczności. Więc nie widzę powodu, żeby się ich pozbywać. Owszem, nie używam ich codziennie i daleko rzadziej aniżeli dziennych - ale jednak się przydają.