No niestety z tą 90 na 6 biegu to troszkę chybione ponieważ go nie posiadam 
Biegi zmieniam zawsze około 2300 obrotów, a 5 przy 90 na trasie bez wyprzedzania to chyba nic złego ,prawda ?
Tak gdzieś słyszałem że na stan skrzyni biegów ma wpływ ciągłe trzymania ręki na gałce zmiany biegów - a tego niestety nie mogę się pozbyć z powodu braku podłokietnika - hmmm ?
Ale ja nie powiedziałem, że jeździsz 90 na 6 biegu, tylko przekazałem to, co widzę w codziennej eksploatacji samochodów przez ludzi, którzy ślepo wierzą w zalecenia różnych speców od eko-drivingu.
Około 2300, czyli ile masz na "kolejnym" biegu ? 1400 ? 1600 ? Wybacz, ale silnik czterocylindrowy, zwłaszcza wysokoprężny przy przyspieszaniu z takich obrotów zabija właśnie panewki, dwumasę i zęby na kole danego biegu+wraz z zębami na przesuwce, zwłaszcza jeśli chodzi o biegi "wyższe", czyli 4,5,6.
Jeśli ktoś chce, to mogę wrzucić zdjęcia 5 biegu o przełożeniu 0,73 ze skrzyni z dyfrem 3,93 właśnie z dieselka, który często był jeżdżony "z dołu". Po pewnym czasie bieg zaczął "wyskakiwać", a zamówienie koła, przesuwki i łożyska wyniosło nieco ponad 1500zł. Skończyło się wymianą skrzyni, ponieważ regularnie przeciążane łożysko wyżłobiło wałek wejściowy. Założyliśmy więc nowe graty do zamówionej skrzyni i kierowca ma zakaz przyspieszania na V biegu poniżej 100km/h.
A ludziom bez pojęcia technicznego proponuję wziąć rower wyposażony w przerzutki (przednią i tylną), założyć dużą tarczę z przodu i małą z tyłu, po czym podjechać pod górkę, bądź kilkanaście razy pod rząd przyspieszyć, a następnego dnia sprawdzić, który element kończyn dolnych boli najbardziej.