Autor Wątek: Czyżby pęknięta chłodnica ?  (Przeczytany 9158 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Czyżby pęknięta chłodnica ?
« dnia: 14 Stycznia 2013, 15:37:57 »
Dziś poszedłem do garażu przepalić po 2 tyg camry....odpalam pochodziła, trochę się podgrzała i włączyłem ogrzewanie oraz klimę, chciałem zobaczyć czy się załączy i wyszedłem z auta odsypać wjazd do garażu, ku mojemu zdziwieniu wyjeżdżam z garażu a tu kałuża niebieska :/ wącham i cóż płyn chłodniczy bynajmniej na mój węch....w ciągu kilku minut zleciała mała kałuża.wycofałem kawałek i od razu pod auto...i cóż jak na załączonym foto kapie sobie po kropelce z krańców chłodnicy spod plastików :/ Od razu mówię że na temat układu chłodzenia jestem zielony. Ok miesiąca do zbiorniczka wyrównawczego dolałem koncentrat polecony przez sprzedawcę w sklepie (rozrobiony pół na pół z wodą) zgodnie z zaleceniem sprzedawcy, miał być do -30....Ponadto chłodnica ma 4 m-ce jak kupowałem auto miała miesiąc zmieniana na jakąś inną lecz z tego co widzę pod maską na pewno nie oryginał. Czym się kierować teraz i czy ewentualnie próbować odratować ją proszkiem do uszczelniania, czy ewentualnie załączenie klimy mogło coś "popsuć" ? Załączam foto gdzie ciekło...na razie wolę nie wyjeżdżać autem.
Z góry dziękuję za podpowiedzi. Przepraszam za jakość foto ale tylko tel był pod ręką.
20130114529.jpg
20130114530.jpg
20130114531.jpg
20130114532.jpg
« Ostatnia zmiana: 14 Stycznia 2013, 15:39:33 wysłana przez piotr1989pl »

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Stycznia 2013, 16:11:13 »
Nie wiem dlaczego, ale mam awersje do koncentratów.Może to legendy,ale podobno koncentrat może namotać. Uszczelniacze różnej maści to pół środek,można nimi fajnie zasyfić układ.(Szukaj takiej:Chłodnica wody NISSENS 64771A)
« Ostatnia zmiana: 14 Stycznia 2013, 16:24:46 wysłana przez MAREK100 »

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Stycznia 2013, 16:29:50 »
ehhh człowiek o auto dba itp...nie wiele jeździłem a tu zonk i na dzień dobry spory wydatek zapewne. A tego gościa co polecił koncentrat to bym.... ehhh

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4001
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Stycznia 2013, 16:43:45 »
A rozrobiłeś go w odpowiednich proporcjach? Jesteś pewny, że to płyn zamarzł i rozsadził chłodnicę? \

Ja nigdy nie miałem problemów z koncentratami.

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Stycznia 2013, 17:03:27 »
Dziwna sprawa bo w garażu stało auto 2 tyg i jak ostatnio wychodziłem było sucho....a dziś ewidentnie kałuża niebieska :/ i leci spod chłodnicy...tzn spod plastików...ale jak widać na jednym ze zdjęć mokro jest pod chłodnicą na osłonach plastikowych. Odpaliłem niby później auto i chodziło normalnie, ale po kropelce kapie. Jest opcja aby było to coś innego ? Tak jak mówię na dniach podjadę do mechanika ale trochę się przeraziłem bo w trasę mam jechać. A druga sprawa że jak zwykle lekko obroty się podnosiły po włączeniu klimy tak teraz żadnych objawów po włączeniu. Chociaż tak jak wspomniałem nie jestem ekspertem ale gdzieś kiedyś zasłyszałem że poniżej danej temp klima nie we wszystkich autach się załącza. Rozrobiłem 50/50....tylko kranówką bo destylowanej nie miałem akurat :/ Auto samo w sobie chodzi grzeje się ale gdzieś coś kapie. Pójdę tak wieczorkiem jeszcze zobaczę czy ubyło w wyrównawczym zbiorniczku.

Robsajson

  • Gość
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Stycznia 2013, 17:30:05 »
Nigdy nie dodawaj żadnych syfów uszczelniających bo możesz narobić sobie większego bałaganu pod maską  :czerwona:
Sprawdź węże idące do chłodnicy. Może któryś pstrzelił albo przy wymianie chłodnicy został krzywo zamontowany.
Koncentrat mógł się źle wymieszać i mogło zamarznąć większe skupisko wody(mało prawdopodobne ale możliwe).
Najlepiej wdrapać się pod auto i sprawdzić skąd cieknie.

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Stycznia 2013, 17:33:28 »
Dziękuję za wskazówki...czyli z tego co Koledzy piszecie jest nikła szansa że nie poszła chłodnica ? ...człowiek w mechanice pojazdowej coś tam wie ale wiadomo zawsze ten czarny scenariusz przechodzi, poczekam na przypływ gotówki i pojadę do kogoś kto się zna lepiej niż ja w takim razie, już nic nie dolewając zgodnie z poradami.

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Stycznia 2013, 20:28:28 »
Koledzy byłem jeszcze sprawdzić czy nie ma nowych plam i nie cieknie...i ku mojemu zdziwieniu prócz tego co było nic nie kapie...włączyłem silnik i ogrzewanie i też nic klimy tym razem nie załączałem. Więc sam już nie wiem czym mógł tak nagły wyciek być spowodowany. W wyrównawczym mniej więcej tyle ile było tyle jest. Podstawiłem jeszcze dywaniki żeby zobaczyć jutro.

Robsajson

  • Gość
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Stycznia 2013, 20:35:03 »
Jeśli wyciekło sporo to układ mógł się zapowietrzyć i po zbiorniczku też niczego nie zauważysz.
Jeśli masz korek na chłodnicy to go odkręć i na zimnym silniku sprawdź ile jest w niej płynu.

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Stycznia 2013, 20:53:33 »
Sprawdzę jutro i zobaczymy :) dziękuję za wskazówki :)

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Stycznia 2013, 21:15:01 »
"W wyrównawczym" Tak dla zasady: W przelewowym.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Stycznia 2013, 22:30:49 »
Hyhy, układ chłodniczy (całościowo) to jest coś, za co kocham 3VZ miłością szczerą i bezinteresowną  :laugh:

Zacznij od zdjęcia tych plastików osłonowych i wlezienia pod auto, żeby popatrzyć skąd cieknie.

Potem podjedź do pierwszego lepszego mechanika i niech Ci sprawdzi temperaturę zamarzania płynu. Nie musi mieć od razu refraktometru, wystarczy prosty przyrząd wypornościowy, zwłaszcza, że refraktometry nie ze wszystkimi płynami działają (nie wiem czemu).

A może po prostu masz coś nie do końca szczelne, i póki nie ugotujesz się gdzieś na trasie, to nie znajdziesz :cheesy:
3VZ.pl



Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #12 dnia: 16 Stycznia 2013, 16:17:00 »
Jeszcze na chwilę wracając do tematu, dziś poszedłem zobaczyć zgodnie z poradami jak wygląda sprawa płynu pod korkiem oraz czy dalej kapie. Tak więc sprawdziłem dla pewności na zimnym silniku oba korki i w obu jest płynu pod same korki więc chyba ok. Druga sprawa że odpaliłem auto chodziło na wolnych obr z dobre 25min aż do pełnego nagrzania i nic, nic nie kapie tam gdzie było mokro pod plastikami wyschło a auto normalnie w środku grzeje. Fakt wskazówka nie dochodzi do równego poziomu do połowy skali tam minimalnie poniżej ale od zakupu tak było. I teraz jeszcze jedna sprawa mi przyszła na myśl zauważyłem że po nagrzaniu w zbiorniczku poziom płynu się delikatnie podniósł do pozycji full, na zimnym było tak minimalnie niżej, czy mogło mieć wpływ jakikolwiek to że zalałem wcześniej na zimnym silniku zbiorniczek do pozycji full? Oczywiście pytam tylko profilaktycznie ponieważ i tak w przyszłym tyg udam się do fachowca, wszystko niby ok dziś było ale skąd nagle płyn kapał a teraz z kolei nie kapie.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #13 dnia: 16 Stycznia 2013, 16:27:53 »
Wrrr, :wallbash: pod wpływem temperatury płyn zwiększa objętość.Logiczne więc jest, że poziom się podniesie. Jak nie kapie,nie ubywa,to już nie drąż tematu. <diabel> (Dodam jeszcze:Nie morduj zbyt często silnika na wolnych, Toyki tego nie lubią)
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2013, 16:35:15 wysłana przez MAREK100 »

Offline piotr1989pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pęknięta chłodnica ?
« Odpowiedź #14 dnia: 16 Stycznia 2013, 16:43:24 »
Ok więc już nic nie mówię ;) i tak wielkie dzięki za wskazówki ;)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl