Witajcie,
Jak pisałem wcześniej kontrolka silnika paliła siębez przerwy i aż tu pewnego dnia uruchomiłem silnik i patrzęoczom nie wierzękontrolki brak. Zdziwiłem sięstrasznie początkowo sądziłem, że może żaróweczka przepaliła się. Ale okazało się, że jest sprawna. Uruchomiłem ponownie silnik i dalej nie świeci się, zczytałem błędy i nic nie wyswietliło się, tzn. check miga rytmicznie bez przerw.
Nie wiem co teraz o tym sądzić , dlaczego ona zgasła, dlaczego błędy których nie mogłem usunąć usunęły sie same. Co teraz począć czy to sięjuz naprawiło, czy w dalszym ciągu szukać aparatu zapłonowego do 4AFE????
Aha w nic nie walnąłem tym samochodem w nic nie wjechałem nie stukałem niczym w aparat zapłonowy a sięchyba naprawiło ?
Jeżdże już 4 dzień i nic aż mi brakuje tej swiecącej siękontrolki :wink:
Macie jakieś pomysłu i sugestie co z tym począć????
Pzdrawiam
Zdziwiony Maciek