Autor Wątek: problem na wyjezdzie  (Przeczytany 17573 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tomekm

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 359
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #15 dnia: 19 Kwietnia 2013, 16:53:07 »
Ciesz się, że nie jeździsz V'ka bo miałbyś nie jedną a dwie głowice i nie jedną, a dwie uszczelki :cheesy:.

Myślę, że 270zł za uszczelkę pod głowicę to i tak promocyjna wręcz cena, wiem że dochodzi jeszcze robocizna ale jak ma jeździć to trzeba czasem dołożyć :roll:

Offline Filu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3626
  • Płeć: Mężczyzna
    • Studio fotografii reklamowej, druk wielkoformatowy
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #16 dnia: 19 Kwietnia 2013, 18:32:04 »
Jak na ASO to i tak cena jest bardzo OK.
Co do testu chemicznego, to nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje :-P

                             www.FotoSzopa.pl

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Kwietnia 2013, 18:46:51 »
W poniedziałek będę rozmawiał w sprawie leczenia camry.  Samochód ma 123 000 mil . Zastanawiam się czy warto wymieniać uszczelniacze zaworów lub pierścienie czy samą uszczelkę pod głowicą . Zdaję sobie sprawę że to pewnie podwoi koszty , ale przebieg nie jest znaczny jak na camry .
 Jakie jest wasze zdanie ?
Serce camry nie jest jeszcze otwarte więc nie widać jak to w środku wygląda .
A i cena uszczelki w ASO 269 złotych  :thumbdown:   sporo !

kup taniej zamiennik :cheesy:
potem sie dowiemy po jakim przebiegu padla uszczelka :-P
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Kwietnia 2013, 19:21:42 »
No tak, prawie 3 stówy za uszczelkę to dobra cena  :thumbdown: .....
Jakieś 20 lat temu remontowalem swoją Corolle KE70  i uszczelkę pod głowice dorabiał mi gość w Wa-wie, zdaje się na Gimnazjalnej na Woli, cena wtedy cztery razy mniejsza niż supertanie ASO. Łatałem tym autem jeszcze przez cztery lata, przeważnie trasy po 1300 km i nic się nie działo.
Znam wielu którzy mają zamienniki i nic się nie dzieje. Czasem ważne jest odpowiednie splanowanie glowicy, bo to główny problem który istnieje przy wychetanych obrabiarkach. Uważacie, że producenci uszczelek celowo robią wadliwe produkty?

Offline tomekm

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 359
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #19 dnia: 19 Kwietnia 2013, 19:45:40 »
AGILESS, nie chodzi o wadliwość tylko o jakość.
Nie jestem przeciwnikiem zamienników, oczywiście, że nie bo nie pozwala mi na to portfel ale w wypadku gdy składamy głowicę i mamy zaoszczędzić na uszczelce 100-150zł  żeby wysypała nam się załóżmy pod Monachium albo innym Frankfurtem i żebyśmy mieli niezapomnianą podróż lawetą przez +/- 1000km z całą rodziną(załóżmy 4os + inwentarz) to ja jednak podziękuję i kupię orginał w ASO pomimo, że jest droższy ale mam do niego znacznie większe zaufanie.
Z zamiennikami, przynajmniej z mojego doświadczenia jest tak: Jedziesz,jedziesz,jedziesz i nagle  :oops: stoimy,1:40 w nocy, czwartek, luty -25 stopni na polu, śnieżyca ruch zerowy na środku drogi między załóżmy Hrubieszowem a Gryficami gdzie nie ma zasięgu, mamy 100km do najbliższej miejscowości i mamy 1/4 baku i do najbliższej stacji mamy 70km w jedną i 80km w drugą.
Zadajemy sobie pytanie: Where is Your God now?

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #20 dnia: 19 Kwietnia 2013, 19:58:38 »
Dzięki za wykład  :cheesy:
Nikomu nie bronię wydawać pieniędzy w ASO, zwracam tylko uwagę, że często winę po robocie głowicy zwala się na uszczelkę, a powodem  może tu być niewłaściwe splanowanie w które z reguły się nie wnika.  Pomijam już niewłaściwą eksploatację  :cheesy:

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #21 dnia: 19 Kwietnia 2013, 20:01:10 »
Tomek,uszczelkami to ON się raczej nie zajmuje. <diabel> Ja bym się zapytał:Rozumie,gdzie byłeś? :wallbash:

Offline Linoch

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #22 dnia: 19 Kwietnia 2013, 20:01:15 »
Znam tego kola z Gimnazjalnej ....18-( jelonki )  - p Stankiewicz a syn prowadzi firmę co zajmuje się pielęgnacją lakieru .... dobry fachowiec i mimo że warsztat z zewnątrz nie powala na kolana jest to człowiek który się zna na rzeczy i też liczy sobie odpowiednio za swoje umiejętności do Movano zrobił uszczelki ..i śmigało aż miło aż co innego coś zawiodło  :-P
tomekm słyszałem pocztą pantoflową że przy Twojej ułańskiej fantazji i części ASOwe nie dają rady jeżeli chodzi o wytrzymałość  :-P
« Ostatnia zmiana: 19 Kwietnia 2013, 20:03:19 wysłana przez Linoch »

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #23 dnia: 19 Kwietnia 2013, 20:08:29 »
Linoch, czyli pamięć po tylu latach nie zawodzi :grin: , tylko te Jelonki nie Wolą, fakt  <zalamka>  Uszczelka z szopy można by powiedzieć i działa.  Nie wiedziałem, że gość jeszcze działa, ale super w takim razie.
« Ostatnia zmiana: 19 Kwietnia 2013, 20:12:59 wysłana przez AGILESS »

Offline facundo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 192
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #24 dnia: 19 Kwietnia 2013, 20:21:54 »
Mówicie że dobry specjalista .

http://www.autouszczelki.pl/kontakt.htm

zadzwonię w poniedziałek i zapytam o cenę .

Offline tomekm

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 359
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Kwietnia 2013, 21:00:42 »
Linoch, tjaaa... chyba nawet wiem od kogo słyszałeś  :grin:
Czasem się zdarzy, że i najlepsza i najdrosza część z ASO padnie gdy Pan kierowca zbyt mocno naciska prawy lub środkowy pedał a lewy za szybko puszcza, albo zapomina, że jeździ statecznym autem dla emeryta, no ale nie dziwmy się przecież samochód jest stary, to najlepiej zezłomować  a nie naprawiać, poza tym "te Tojoty to takie Panie, lepiej Seata kupić"  :cheesy:

Cytując wypowiedź pewnego, wymienionego wyżej osobnika, "Auto ma najpierw jeździć a później wyglądać, bo co z tego że wygląda jak nie jeździ", a jak wiadomo najlepiej jeździ na ASO'wych częściach ile by nie kosztowały bo życie się ma jedno i w momencie jak się rozmazujemy z powodu pękniętej półosi,wahacza,drążka czy innego "diwajsu" to jeżeli zdążymy, przemknie nam przez głowę myśl: Kurde, a mogłem wydać te 100-200zł więcej, może by nie pękło. Nie na darmo funkcjonuje w naszym języku przysłowie: Mądry Polak po szkodzie, sam nie raz się o tym przekonałem.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Kwietnia 2013, 21:39:24 »
Masz rację Tomku, auto ma jeździć, byle by tylko nie wyglądało później jak z Twojej galerii, na początku wątku  :cheesy:
Jeśli ktoś ma ochotę rozpocząć zabawę od wyglądu auta, to jego sprawa, nikomu nic do tego, no poza diagnostą który robi przegląd.

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #27 dnia: 19 Kwietnia 2013, 22:07:04 »
Poczytalem i dam swoje trzy grosze.
Uszczelka padnieta pod glowica oznacza ze z powodu podwyzszonej  temperatury wystapilo zwichrowanie glowicy i nie ma zachowanej rownleglosci pomiedzy blokiem a glowica.Wsadzanie najdrozszej uszczelki mija sie  z celem.Tak zmontowany silniki moze zapalic i przejecahc max do 1500km  i znowu to samo.
Po rozebraniu glowicy  dokladnym usunieciu wszystkich wentyli , po dokladnym umyciu oddajemy do firmy ktora posiada frezarke sterowana digitalnie.Czyli nie bedzie stara jak 10 do 15lat, anie wychatana na wszystkie strony podbierana klonicami zdarta z "demobilu" obrabiarka.
Montaz wymaga stuprocentowej czystosci.Blok czyscimy papierem sciernym zaloznym na maszynke ktora posuwistymi ruchami wyczysci do bieli powierzchnie.
Po montazu glowicy nalezaloby zmienic uszczlniacze na trzonkach zworow.Okazja wszystko na wierzchu.Ci co jezdza na syntetykach nie potrzebuja zmieniac gdyz nie wystepuje zuzycie. Dowod moja stara poczciwa 2,2 570kkm i nigdy nie zmieniane i grama oleju nie bierze.
Dlaczego szlag trafia uszczelke?
Zzera ja glikol ktory po 4 latach nie wymienianych staje sie agresywnym medium.Glikol niewlasciwy bez inhibitorow-
Pzdr.Camru 2,2

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #28 dnia: 19 Kwietnia 2013, 22:25:09 »
Camry, no nie musi być " digitalna" , ważne aby była sprawna i skrawała w tolerancji przy której przysłowiowy piczny włos to Himalaje  :cheesy:
Już widziałem głowicę po planowaniu której i dwie uszczelki Aso-we by nie pomogly, masakra normalnie, wogóle nie wiem po kiego dzwona gość ją odbierał.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: problem na wyjezdzie
« Odpowiedź #29 dnia: 19 Kwietnia 2013, 23:22:41 »
O, widzę, że znów najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy silnik bez głowicy widzieli na zdjęciach albo "kumpel im mówił, że mu szwagier robił". Tak trzymać  :good: :cheesy:

W znaczącej części przypadków prawidłowo odkręconą głowicę planuje się tylko dla sportu (mowa oczywiście o  toyotowych głowicach przed 2000). Dwa razy zdarzyło mnie się, że głowica była poza tolerancją, bo po odkręceniu najczęściej się w niej mieści, albo jest na granicy, zwłaszcza, że toyotowe tolerancje są spore.

Prawidłowe planowanie daje nam płaszczyznę bez wad, i o to głównie chodzi, ale to nie wszystko. Ciekawy jestem ile warsztatów dysponuje liniałem krawędziowym i sprawdza płaszczyznę bloku przed montażem tak pięknie splanowanej głowicy  :laugh:

Kwestię uszczelki pomijam - nie mój cyrk i nie moje małpki. Każdy robi tak, jak uważa, z kartonu też można wyciąć, złożyć na poxipolu i jakiś czas wytrzyma, a będzie tanio i ekologicznie :grin:

Co do uszczelki na zamówienie, to póki oryginały są dostępne, to nie widzę potrzeby wyważania otwartych drzwi. Jeśli będę dmuchał któryś z moich silników, to wtedy prawdopodobnie pomyślę nad czymś wzmacnianym, bo niestety Cometic nie robi nic do 3VZ.

Mieliśmy tu swego czasu użytkownika, który trzy, czy cztery razy z rzędu kładł jakiś zamiennik pod głowicę, i tyle samo  razy ściągał auto na lawecie spoza granic kraju, ale za żadne skarby nie dał się przekonać, że to wina uszczelki, tylko zawsze zwalał na fuszerkę mechanika, brak wiedzy szlifierza, starość silnika i ogólnie pojętego pecha.
« Ostatnia zmiana: 19 Kwietnia 2013, 23:24:13 wysłana przez marcinm »
3VZ.pl




 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl