Witam Forumowiczów. Nie sądziłem, że znów podepnę się pod ten post. Otóż po wymianie moich reflektorów w lipcu 2013 roku i po przejechaniu w tym czasie 21 tys. kilometrów zauważyłem, że... ZNÓW MAM WYPALONE ODBŁYŚNIKI.

Ech... Do końca gwarancji mam 1,5 miesiąca, więc zadzwoniłem do serwisu w Markach. I co? Musiałem przyjechać osobiście na oględziny. Pan Serwisant w ogóle nie wiedział o czym mówię. Oglądał lampy przez 10 minut i nic. Dopiero jak mu poświeciłem latarką to zauważył defekt. Ma on ok. 4 cm średnicy i jest na obydwu lampach. Serwisant wezwał do pomocy drugiego kolegę, a ten od razu stwierdził, że lampy są ok.

Jak defekt będzie się powiększał, to wtedy pan przyjedzie. Tłumaczę mu, że gwarancja mi się kończy i poprzednio w Toyocie w Radomiu nie było żadnego "ale" przy wymianie. No to powiedzieli, że tam jest mniejszy salon i "dbają o klienta". DOSŁOWNIE

Czyli w Markach klient nie jest tak ważny. No to ja juz w nerwach: Niech Pan otwiera mi bramę, ja juz wyjeżdżam do Radomia. Zatrzymywali mnie jeszcze na kawę, tłumaczyli że lampy świecą, że nie można założyć, że za 2 lata wypalą się bardziej. Że przy poprzedniej wymianie w Radomiu powinni mi założyć SPECJALNE ŻARÓWKI PRZEWIDZIANE DO TYCH LAMP

Myślałem, że szlag mnie trafi!! Mówię dalej, że chcę dobre lampy, z innym numerem seryjnym i więcej mnie nie zobaczą. Przecież mnie tez nie uśmiecha się ponowna wymiana. Sprawdzili, że jest tylko jeden typ lamp o numerze: A81170(30)-0F090. I ja mam właśnie te. Nie zapisałem numeru poprzednich. Sancho, Ty masz jakieś inne? Sprawa stanęła na tym, że zadzwoniłem do Toyoty Radom. Poprosili, jak przy poprzednim zgłoszeniu, o zdjęcia. No to zobaczymy co dalej. Coś czuję Panowie, że z tymi lampami będziemy musieli życ. Albo jakieś LEDy założę...
