No ja miałem Avena 1,8 manuala, jeździłem też 2.0: manualem i automatem cvt (jak mam w Verso).
I powiem tak - rzeczywiście ogromnej różnicy nie ma między 1,8 a 2,0, ale...
Ale jeździ się lepiej jednak 2,0 i to się czuje: silnik mniej się męczy, bardziej elastyczny, ogólnie jak dla mnie jest różnica - chyba też inaczej przebiega krzywa momentu i mocy, co czuć w czasie jazdy.
Z drugiej strony na marginesie, bo to ciekawe - sprzedawcy narzekali na Verso w najmocniejszej wersji 2,2 diesel 177 KM, ponieważ bodajże w manualu strasznie szarpało i taka - cytuję - "walka była", czemu się nie dziwię. O cenie nie wspominając, bo akcyza...
Niemniej ja przez ostatnie lata przyzwyczaiłem się do pozycji "krzesełkowej" za kierownicą i mój kręgosłup informuje mnie, że "jest mu dobrze" (abstrahując od faktu, że fotele w Avenie były miodzio a w Verso.... hmm... dla japońców takie, qrna, po 25.000 km POWOLI znajduję swoje miejsce, które NIE jest pozycją "zalecaną" za kierownicą, ale przynajmniej nic nie boli nawet po 2000 km na 1 raz).
Z drugiej strony - w Avenie fotele były miodzio pod warunkiem, że 4 litery się usadziło i... siedziało. Bo o wysiadaniu i wsiadaniu, nie daj bóg jeszcze dodatkowo przy wysokim krawężniku, to mój kręgosłup wolałby zapomnieć.