To spróbuj złapać nowoczesnego Diesla od 100 km/h do 180km/h na autostradzie.
Nie ma problemu.
A że większość ludzi z tym ma problem, to wiem - i widzę po małżonce, po znajomych, którzy po prostu BOJĄ SIĘ wysokich obrotów. Bo żeby przyśpieszać silnikiem bez turbo, to trzeba cisnąć po obrotach, NIE BAĆ SIĘ CISNĄĆ, bo większość (powiedzmy, statystycznie co najmniej 8 na 10 osób) boi się, bo "takie wysokie obroty, to coś się popsuje" - a wtedy jedzie jak ta lala
Nie bez powodu, jak się się dociśnie na maxa benzynę z CVT, to obroty zafiksowują się na obrotach bliskich odcięcia i tak trzymają.
Ale szarpnięć wtedy - "niet".
Tylko słupki w te miga uciekają.
Niektórzy, mówiąc trochę złośliwie, wolą jechać F126p z dużyyymi szarpnięciami we wszystkich kierunkach, niż jakąś hybrydą. Bo w Maluszku "szarpało w 17-stu kierunkach jednocześnie", a w hybrydzie "łuuuuuu....." i... nic się nie dzieje.

A przynajmniej tak się wydaje.

P.S. A poza tym to tak jak Filu napisał - jak ktoś porównuje do 200 KM auta, to... sorry. Pozdrawiam
