Autor Wątek: Lakier.  (Przeczytany 21797 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #30 dnia: 23 Września 2013, 20:45:33 »
Nie marudź. Jeśli nie masz ogrzewania w garażu, to zamów fertan, daj mu popracować 2 doby, zmyj pył, powtórz operację i jeździj do wiosny. Wg instrukcji Fertan zabezpiecza przed korozją nawet do pół roku, więc akurat do wiosny Ci starczy.

Przy obecnej pogodzie nie pchałbym się w żadne samodzielne lakierowania, bo utopisz kasę, a efektu nie będzie.

Możesz też zedrzeć do gołej blachy i zostawić - równy rok mam rant nadkola w stanie "goła blacha" i oprócz tego, że pokrył się nalotem, to nie gnije, ani nie puchnie. Grunt, żeby nie zostawiać rudej chrupiącej pod spękaną szpachlą, bo wtedy żre najszybciej.
3VZ.pl



Robsajson

  • Gość
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #31 dnia: 23 Września 2013, 20:58:06 »
Na upartego możesz jeszcze pociągnąć farbą antykorozyjną.na wiosnę i tak będziesz to szlifować.

Offline bezel

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #32 dnia: 24 Września 2013, 00:28:33 »
Czy to będzie duża czy mała naprawa okaże się dopiero po zeszlifowaniu odstającej szpachli. Jeżeli rdza jest powierzchowna idealnie sprawdzi się szlifierka kątowa z tarczą listkową. Bardzo ładnie czyści i przyjemnie się nią pracuje. W przypadku większych wżerów szybsza w pracy będzie zwykła gruba tarcza. Ostatecznie możesz pobawić się ręcznie lub czymś na wiertarce, ale będziesz miał dużo więcej pracy. Szczotka druciana odpada. Jeżeli nie odkryła się perforacja i masz czas to gruntujesz podkładem epoksydowym bądź reaktywnym. Tak zabezpieczoną powierzchnię lekko szlifujesz i szpachlujesz. Dla Ciebie w tym przypadku najlepsza będzie szpachla uniwersalna. Jeżeli nie masz czasu to od razu szpachlujesz na żywą blachę. Gdy gdy już zaszpachlujesz szlifujesz papierem na sucho. Nie polecam Ci zejścia z gradacją poniżej 240 aby uniknąć rys widocznych po naprawie. Proces szpachlowania i szlifowania powtarzasz aż do uzyskania równej powierzchni. Na koniec przeszlifuj to jeszcze 320 i 400 za każdym razem lekko powiększając obszar szlifowania. Znowu kładziesz podkład. Jeżeli sprayem to przynajmniej ze dwie warstwy czyli po pierwszej musi lekko podeschnąć i możesz kłaść kolejną. Jeżeli będziesz to nakładał pędzlem albo nawet wałkiem to musisz położyć jeszcze grubszą warstwę aby później mieć z czego szlifować w celu wygładzenia powierzchni. Kolejny etap to właśnie szlifowanie tym razem na mokro papierem 800 (chociaż ja robię 600 i jak na razie jeszcze nie widziałem rys na jaśniejszym lakierze). Powierzchnia musi być idealnie gładka bez żadnych rys, kropek, widocznego przejścia szpachli czy "pomarańczowej skórki". Wszystkie te wady będą bardzo widoczne po położeniu bazy i bezbarwnego. Jeżeli nosisz okulary to w tym momencie są bezwzględnie obowiązkowe! Następny krok możesz rozegrać różnie:


1. Pomalować to bazą z puszki (schnięcie) na to bezbarwny z puszki w dwóch trzech warstwach (mokro na mokro) i na koniec rozpuszczalnik do cieniowania z puszki aby zmniejszyć odcięcie łaty bezbarwnego (ale na 99% i tak będzie widać). Wcale to nie wyjdzie tak tanio z tych puszek a i efekt może być różny jeżeli masz niewielkie doświadczenie .
2. Podjechać do lakiernika z już tak przygotowanym błotnikiem. Jeżeli naprawa nie będzie miała dużo większej powierzchni niż zapowiada się ze zdjęć to 100g bazy spokojnie wystarczy na zaprawkę. Bezbarwny będzie miał bo chyba litra do tego nie będziesz kupował :) Rozpuszczalnik do cieniowania też będzie miał i pójdzie go bardzo mało.  Cena powinna być przystępna, ponieważ w całej robocie najgorsze jest przygotowanie do malowania. Pomalowanie takiego kawałka to sama przyjemność. Prawdopodobnie też będzie to widać bo ogólnie zaprawek nie powinno się robić ale w takim miejscu ujdzie. Ogólnie może wyjść w cenie zbliżonej do pierwszej opcji albo nawet i taniej a efekt powinien być lepszy.
3. To samo co 2 tylko z pomalowaniem bezbarwnym całego błotnika. Wtedy resztę błotnika będziesz musiał również przelecieć 800 na mokro. Opcja pewnie droższa ale wyjdzie pełna profeska bez przejść :)


Na koniec w zależności, którą opcję wybierzesz i jak się dogadasz polerujesz lakier albo robi to lakiernik-jak dojdziesz do tego etapu to napiszę dokładniej jak to zrobić chociaż kolejny raz pewnie nie będzie się opłacało tego samemu robić. Polerowanie ręczne odradzam bo nawet polerką to potrafi być niezła harówka.


Mała uwaga. Jeżeli okazałoby się, że masz tam jednak dziury to myślę, że Tobie najlepiej pasowałaby metoda naprawy włóknem z żywicą. Po wyczyszczeniu ze rdzy gruntujesz, naprawiasz włóknem z żywicą (są takie nieduże zestawy dostępne w mieszalniach chyba za około 30zł) i dalej postępujesz jak by nie było dziury. Dobrze byłoby to pomalować od środka, żeby włókno nie ciągnęło wilgoci.
Każde malowanie czy szpachlowanie poprzedzasz odtłuszczeniem.
Technikę malowania, szlifowania znajdziesz w necie i to pewnie na filmikach więc nie będę opisywał. W razie czego pytaj.
Po gruntowaniu należy odczekać do następnego dnia z dalszymi pracami.


Jeżeli wszystko będziesz miał to taka naprawa powinna wyglądać czasowo tak:
1 dzień oczyszczenie i gruntowanie.
2 dzień szpachlowanie i gruntowanie.
3 dzień szlifowanie gruntu i malowanie błotnika.
4 dzień polerowanie lub za kilka, kilkanaście dni-jak Ci nie będzie przeszkadzało to możesz w ogóle tego nie robić.


Jeżeli nie będzie dziur to możesz ewentualnie pominąć pierwsze gruntowanie i z malowaniem wyrobisz się w dwa dni więc jeżeli umiarkowanie się pospieszysz temperatury będą ok. Uważam, że środki na rdzę to ostateczność i jeżeli tylko się da to należy wyszlifować rdzę. Niestety często są różne zakamarki czy inne nieudogodnienia ale w tym przypadku nic takiego nie widzę więc nie warto się w to bawić.


W razie pytań pisz.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #33 dnia: 24 Września 2013, 00:42:54 »
[...........] Jeżeli nie odkryła się perforacja i masz czas to gruntujesz podkładem epoksydowym bądź reaktywnym. Tak zabezpieczoną powierzchnię lekko szlifujesz i szpachlujesz. Dla Ciebie w tym przypadku najlepsza będzie szpachla uniwersalna. Jeżeli nie masz czasu to od razu szpachlujesz na żywą blachę.[...........]
W razie pytań pisz.

Profesjonalistą z papierem w dziedzinie lakiernictwa nie jestem, ale uczono mnie aby na reaktywny nakładać podkład akrylowy i dopiero szpachlować, bez szlifowania oczywiście, bo czym więcej nierówności tym szpachlówka trzyma się lepiej. Szpachlówki również nie nakłada się na gołą blachę ponieważ chłonie wodę i wilgoć, która może przeniknąć do blachy w celu uzyskania pięknego purchla w niedalekim czasie. Myślę, że robiąc dla siebie nie należy się spieszyć.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #34 dnia: 24 Września 2013, 08:24:09 »
No tak,narobiłem zadymy aż miło.  <diabel> Bezel,bardzo wyczerpujący opis,dzięki.Odnośnie dziur: Nie ma na pewno.Często sprawdzam po przeciwnej stronie,czy nie pojawia się niepokojący,żle wróżący nalot.Po odłupaniu lakieru wszystko się wyjaśni. Po głębszym zastanowieniu się,wybrałem opcje przedstawioną przez Marcina.Dlaczego? Dużo powyżej tych ordynarnych pęknięć,występuje sporo  mikropęknięć powłoki. Czyli bez lakiernika się nie obędzie.(Sam nawet bym nie próbował się za to zabrać) Mogę jedynie zabezpieczyć te paskudne pęknięcia.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #35 dnia: 24 Września 2013, 10:27:26 »
Marek100-Bajkopisarz, jakiej zadymy? Ty się bierz i nie kombinuj. Kolega opisał Ci wszystko więc korzystaj i nie bój się roboty.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #36 dnia: 24 Września 2013, 14:54:49 »
Hahaha,dobre.Nie będzie mi łaciata za królika doświadczalnego robić. :embarassed:(Jak nasi "Mierzyli siły na zamiary"to wiadomo co z tego wychodziło) :wallbash:

Offline bezel

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #37 dnia: 24 Września 2013, 15:56:45 »
Agiless reaktywnym akurat nigdy nie pracowałem, ale rzeczywiście o ile dobrze kojarzę należy go oddzielić od produktów zawierających  poliester (czy co tam jest w szpachli). Co do kładzenia szpachli na blachę to są różne szkoły. W praktyce nie ma z tym problemu jeżeli masz ciągłość powłoki lakierniczej bo nie ma ta wilgoć do szpachli jak dotrzeć. Dlatego też pisałem o pierwszym podkładzie jako opcji. Teoretycznie będzie lepiej ale w praktyce nie powinno być dużej różnicy a oszczędzamy sporo czasu.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #38 dnia: 25 Września 2013, 14:52:09 »
Poprosiłem dzisiaj w sklepie lakierniczym o mocno szary podkład.Dopiero w domu przyjrzałem się temu co mi sprzedawca zapodał "Alkyton Rostschutz" Jakoś nie bardzo widzę to jako podkład po użyciu Fertanu. To chyba raczej coś w rodzaju  Hammerite. Czy ktoś może mnie oświecić w temacie?

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #39 dnia: 25 Września 2013, 15:38:26 »
Fertanowi nie zaszkodzi żaden typ podkładu, możesz trysnąć cokolwiek.

Offline bezel

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #40 dnia: 26 Września 2013, 08:57:48 »
Tylko nie zostaw samego tego podkładu bo on przepuszcza wilgoć więc sprawę możesz nawet pogorszyć niż polepszyć.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #41 dnia: 26 Września 2013, 10:18:51 »
Poprosiłem dzisiaj w sklepie lakierniczym o mocno szary podkład.Dopiero w domu przyjrzałem się temu co mi sprzedawca zapodał "Alkyton Rostschutz" Jakoś nie bardzo widzę to jako podkład po użyciu Fertanu. To chyba raczej coś w rodzaju  Hammerite. Czy ktoś może mnie oświecić w temacie?

Nie znam niemieckiego, ale z tego co tłumacz Googlowy zadziałał widać, że faktycznie jest to coś w rodzaju Hammerita. Robi to Dupli-Color.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #42 dnia: 26 Września 2013, 12:03:10 »
Dzisiaj odłupałem lakier.Spodziewałem się najgorszego,mile jednak zostałem zaskoczony.Tylko rdzawy nalot.Potraktowałem to Fertanem.Doba schnięcia,i będę mógł trysnąć owe miejsca Alkytonem. Więcej kłopotów przysporzy mi zdjęcie zderzaka.Chcę go ściągnąć by sprawdzić stan tego co ukryte.Na próbę,(Po potraktowaniu  WD40)odkręeeeeciłem jedną śrubę. :laugh: Znaczy się,ukręciłem. Nie mylę się zapewne twierdząc,że wszystkie zostaną ukręcone.Ktoś nie zadał sobie trudu zapaćkania śrub towotem.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #43 dnia: 26 Września 2013, 12:19:27 »
Przy obecnych temperaturach daj mu dwie doby i nie zapomnij zwilżyć po godzinie-dwóch od nałożenia.
3VZ.pl



Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Lakier.
« Odpowiedź #44 dnia: 01 Października 2013, 08:40:53 »
Meine Damen und Herren,mam pytanie:W czasach gdy turlałem się przy pomocy genialnej myśli niemieckiej,(Wyposażonej w jeszcze bardziej genialną myśl, ukrywającą się pod kryptonimem Ag4) zapragnąłem zmiany koloru.Chciałem mieć "Schwarz panzer" Lakiernik chciał za zmianę koloru 1500 złociszy.(Z malowaniem wnęk) Rzecz się miała około czterech lat temu. Jak to wygląda na dzień dzisiejszy w przypadku Camry, normalne lakierowanie,bez zmiany koloru? Pytam czysto teoretycznie, jak na razie.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl