Czy to będzie duża czy mała naprawa okaże się dopiero po zeszlifowaniu odstającej szpachli. Jeżeli rdza jest powierzchowna idealnie sprawdzi się szlifierka kątowa z tarczą listkową. Bardzo ładnie czyści i przyjemnie się nią pracuje. W przypadku większych wżerów szybsza w pracy będzie zwykła gruba tarcza. Ostatecznie możesz pobawić się ręcznie lub czymś na wiertarce, ale będziesz miał dużo więcej pracy. Szczotka druciana odpada. Jeżeli nie odkryła się perforacja i masz czas to gruntujesz podkładem epoksydowym bądź reaktywnym. Tak zabezpieczoną powierzchnię lekko szlifujesz i szpachlujesz. Dla Ciebie w tym przypadku najlepsza będzie szpachla uniwersalna. Jeżeli nie masz czasu to od razu szpachlujesz na żywą blachę. Gdy gdy już zaszpachlujesz szlifujesz papierem na sucho. Nie polecam Ci zejścia z gradacją poniżej 240 aby uniknąć rys widocznych po naprawie. Proces szpachlowania i szlifowania powtarzasz aż do uzyskania równej powierzchni. Na koniec przeszlifuj to jeszcze 320 i 400 za każdym razem lekko powiększając obszar szlifowania. Znowu kładziesz podkład. Jeżeli sprayem to przynajmniej ze dwie warstwy czyli po pierwszej musi lekko podeschnąć i możesz kłaść kolejną. Jeżeli będziesz to nakładał pędzlem albo nawet wałkiem to musisz położyć jeszcze grubszą warstwę aby później mieć z czego szlifować w celu wygładzenia powierzchni. Kolejny etap to właśnie szlifowanie tym razem na mokro papierem 800 (chociaż ja robię 600 i jak na razie jeszcze nie widziałem rys na jaśniejszym lakierze). Powierzchnia musi być idealnie gładka bez żadnych rys, kropek, widocznego przejścia szpachli czy "pomarańczowej skórki". Wszystkie te wady będą bardzo widoczne po położeniu bazy i bezbarwnego. Jeżeli nosisz okulary to w tym momencie są bezwzględnie obowiązkowe! Następny krok możesz rozegrać różnie:
1. Pomalować to bazą z puszki (schnięcie) na to bezbarwny z puszki w dwóch trzech warstwach (mokro na mokro) i na koniec rozpuszczalnik do cieniowania z puszki aby zmniejszyć odcięcie łaty bezbarwnego (ale na 99% i tak będzie widać). Wcale to nie wyjdzie tak tanio z tych puszek a i efekt może być różny jeżeli masz niewielkie doświadczenie .
2. Podjechać do lakiernika z już tak przygotowanym błotnikiem. Jeżeli naprawa nie będzie miała dużo większej powierzchni niż zapowiada się ze zdjęć to 100g bazy spokojnie wystarczy na zaprawkę. Bezbarwny będzie miał bo chyba litra do tego nie będziesz kupował

Rozpuszczalnik do cieniowania też będzie miał i pójdzie go bardzo mało. Cena powinna być przystępna, ponieważ w całej robocie najgorsze jest przygotowanie do malowania. Pomalowanie takiego kawałka to sama przyjemność. Prawdopodobnie też będzie to widać bo ogólnie zaprawek nie powinno się robić ale w takim miejscu ujdzie. Ogólnie może wyjść w cenie zbliżonej do pierwszej opcji albo nawet i taniej a efekt powinien być lepszy.
3. To samo co 2 tylko z pomalowaniem bezbarwnym całego błotnika. Wtedy resztę błotnika będziesz musiał również przelecieć 800 na mokro. Opcja pewnie droższa ale wyjdzie pełna profeska bez przejść
Na koniec w zależności, którą opcję wybierzesz i jak się dogadasz polerujesz lakier albo robi to lakiernik-jak dojdziesz do tego etapu to napiszę dokładniej jak to zrobić chociaż kolejny raz pewnie nie będzie się opłacało tego samemu robić. Polerowanie ręczne odradzam bo nawet polerką to potrafi być niezła harówka.
Mała uwaga. Jeżeli okazałoby się, że masz tam jednak dziury to myślę, że Tobie najlepiej pasowałaby metoda naprawy włóknem z żywicą. Po wyczyszczeniu ze rdzy gruntujesz, naprawiasz włóknem z żywicą (są takie nieduże zestawy dostępne w mieszalniach chyba za około 30zł) i dalej postępujesz jak by nie było dziury. Dobrze byłoby to pomalować od środka, żeby włókno nie ciągnęło wilgoci.
Każde malowanie czy szpachlowanie poprzedzasz odtłuszczeniem.
Technikę malowania, szlifowania znajdziesz w necie i to pewnie na filmikach więc nie będę opisywał. W razie czego pytaj.
Po gruntowaniu należy odczekać do następnego dnia z dalszymi pracami.
Jeżeli wszystko będziesz miał to taka naprawa powinna wyglądać czasowo tak:
1 dzień oczyszczenie i gruntowanie.
2 dzień szpachlowanie i gruntowanie.
3 dzień szlifowanie gruntu i malowanie błotnika.
4 dzień polerowanie lub za kilka, kilkanaście dni-jak Ci nie będzie przeszkadzało to możesz w ogóle tego nie robić.
Jeżeli nie będzie dziur to możesz ewentualnie pominąć pierwsze gruntowanie i z malowaniem wyrobisz się w dwa dni więc jeżeli umiarkowanie się pospieszysz temperatury będą ok. Uważam, że środki na rdzę to ostateczność i jeżeli tylko się da to należy wyszlifować rdzę. Niestety często są różne zakamarki czy inne nieudogodnienia ale w tym przypadku nic takiego nie widzę więc nie warto się w to bawić.
W razie pytań pisz.