Moim zdaniem to jeżeli jedziesz kupić auto, a nie oglądać (czyt. zabierasz ze sobą gotówkę) tym bardziej, że @Filu@ poleca konkretny egzemplarz i prawdopodobieństwo nie kupienia jest małe to warto pojechać nawet i do trójmiasta. Poza tym przez Kielce i Radom masz do Michałowa nieco ponad 300km, a do granicy z Niemcami ponad 400km... nawet jeżeli ktoś Ci będzie miał auto przyprowadzić z Niemiec to za darmo nie pojedzie, u nas to koszt 1tys. zł plus składka na ropę do lawety (jeżeli jest na parę aut). Warto więc przemyśleć trasę rzędu 600-650km w dwie strony po auto, zwłaszcza, że jeżeli znajdziesz kolegę z autem na gaz to koszty są na prawdę atrakcyjne.
Dlaczego mnie tutaj jeszcze nie było.
Jeżeli chodzi o tą z Michałowa Reginowa - czarny polift, to byłem, oglądałem i prowadziłem. W sumie to dzięki tej przejażdzce zakochałem się w Mr2
Ten egzemplarz to jednym słowem szrot - podejrzewam, że za 14k by to sprzedali jak by sie trafił zdecydowany kupiec.
Powypadkowy 100%, fotel kierowcy złamany, nie równo się siedzi. Walony był na pewno z lewej strony z przodu (tyle co widziałem jak się wczołagałem pod auto). Cały malowany i to bardzo słabo, prawie z każdego elementu schodzi klar. Wszechobecna rdza, gdzie się głębiej nie spojrzało tam trudno było jej nie zobaczyć. Środek zniszczony.
Dodatkowo miałem wrażenie, że krzywo jedzie...
Silnik i skrzynia OK, długo stała i po odpaleniu nie puściła żadnego dymka.