Pewnie, że dobrze jest wiedzieć, ile można przejechać, kiedy kontrolka zastanie Cię w połowie trasy a nie wiadomo, gdzie jest najbliższa stacja. Te 35 km o których pisze Filutek brzmi dość strasznie... lepiej nie czekać, aż księgowy paluszkiem pogrozi

Sama tez testowałam u siebie, ile tej rezerwy mi zostaje. Jak już pojadę na stację, to też leję do pełna, ale z baku schodzi tak szybko, że gdybym chciała utrzymywać stale połowę baku, to chyba co trzy dni musiałabym odwiedzać stację. Wczoraj wlałam do pełna, przejechałam jakieś 520 km i zostało tylko trzy kreski
