Wczoraj dolałam oleju, ale to chyba bardziej "ze strachu" niż z konieczności. Wasz wina - nakręciliście mnie i teraz mam jakieś schizy. :p Cóż, najwyżej bagnet wyrzuci.

Odkryłam takie cosik. Przy zapalaniu auta rano, przy pierwszym rozruchu słychać taki dźwięk jakby... hmm, coś się zatrzęsło w blaszanym pudełku, o.

Jest to tylko raz, tylko na początku, tylko przez ułamek sekundy i tylko teraz, kiedy się zrobiło zimno (auto stoi na zewnątrz). Mam to traktować jako odmarzanie i pobudkę auta czy coś poważniejszego?
