tomery, a jak tam z korozją w twoim aucie pod spodem? Ogarnąłeś to jakoś?
No więc tak ......

Konserwacja już zrobiona.
Przy zmianie opon na zimówki miałem okazję wejść pod furę i obejrzeć to w miarę dokładnie.
Generalnie podwozie (płyta podłogowa, elementy zawieszenia + śruby je mocujące) zamalowane prawie do samego przodu jakimś czarnym szuwaksem (nie wygląda to źle , sprawia wrażenie niezłej warstwy konserwującej ale nie w stylu "baranek" , malowanie raczej na gładko) , nie pamiętam dokładnie jak było wcześniej ale mam wrażenie, że w miejscach szwów i spoin na blachach podwozia pojawiły się nowe mastiki.
Tych zardzewiałych mocowań wahaczy (nie wiem jak się ten element nazywa) mi nie wymienili tylko zamalowali tą czarną konserwacją.
Rude naloty w miejscach styku mocowań z płytą podłogową (w/g opinii kierownika warsztatu rdzawy nalot był tylko na konserwacji fabrycznej bez penetracji do blachy) zostały usunięte (bez skrobania do "gołej blachy") i zamalowane tą samą konserwacją.
Minus dla ASO - nygusy nawet nie odkręcili tylnych kół do tej roboty :(
Jak wlazłem teraz pod furę to na alusach od wewnętrznej strony było masę czarnych kropek/kropel od konserwacji.
I to by było na tyle.