czy warto zmienić PZU na Uniqua
Mi na dniach wstecz wyszło dużo taniej w Warcie, po 3 latach w PZU, ale to zależy od multi ubezpieczyciela jakie ma dostępne bonusy i zniżki. Oni mają jakąś pulę na miesiąc, tak jakby najlepiej na początku mc było do nich iść i pytać, bo pod koniec mc mogą mieć limity wyczerpane.
Wartość auta zmienia się co roku, a tym razem chodzi o inne auto, różnica z tabel PZU/Warta była aż o 14tyś. pln, trochę to dziwne, ale takie info było. No i po obniżeniu wartości w Warcie, co i tak dawało lepszą sumę niż w PZU, wyszło 500pln taniej na rok.
Wracam do swojej historii ze szpilką piasty.
Urwała mi się, a kawałek co został w nakrętce był w dwóch miejscach pęknięty. Profilaktycznie kupiłem 10szt nowych polskiej firmy Koelner, w tym kole wymienione zostały wszystkie, a 5szt na zapas. Kupiłem szpilki w znanym mi przybytku, gdzie badziewiem nie handlują.
https://www.firma-krolak.com.pl/sklep/product/s-204/Wymiana w "moim" warsztacie, byłem tam obecny. Koło na tyle, po zwaleniu tarczy, brak szczęk, ręczny jest w zacisku na dźwigience. A więc miejsca na wymianę było dużo. Tarcza założona tak jak była, względem dopasowania jakiegoś bicia piasta/tarcza. Nie było to trudne, bo w tarczy są dwa małe otwory, które zostawiają ślad na piaście i łatwo się po tym rozpatrzeć i nie pomylić. Miejsca styku jak i blaszki klocków i klocki były oczyszczone i nowy smarek. Stare szpilki wychodziły łatwo, nie trzeba było ich ucinać, bo miejsca aż nadto. Nowe wchodziły z prawidłowym oporem, jedna trochę z większym. Czyli z radełkiem OK, kleju tam nie trzeba było dawać. Nowe szpilki dłuższe od ori o jakieś 4-5mm, ale w nakrętkach jest dużo miejsca. Jak nakręciłem nakrętkę na nową szpilkę, to i tak dochodziła do radełka. Ogólnie łatwo poszło i mogę już jechać na tor.