Autor Wątek: Też czujecie... no... smród - trzeba to nazwać po imieniu - w waszych Priusach?  (Przeczytany 65810 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lares

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 71


Rozumiem, że ten twój wentylatorek umieściłeś na łączeniu przy samej podłodze bagażnika (ta żółta taśma w centrum zdjęcia u dołu)?

Nawet niezłe rozwiązanie sprawy wietrzenia auta w lecie - nawet bez niechcianych zapachów.

Cytuj (zaznaczone)
Rozwiązanie z wymianą przewodów jest dość czasochłonne. Trzeba rozebrać baterię i trochę poświęcić czasu na wykonanie tych przewodów a potem montaż.

Wcale nie jest tak źle - jak wiesz co robisz (a widzę, że smykałkę masz), to ze trzy godzinki powinny wystarczyć.

Chłopaki w Niemczech udoskonalili jeszcze trochę moje rozwiązanie i zastosowali węże silikonowe - wygląda dużo lepiej i jest w jednym kawałku - trochę żałuję, że już to zrobiłem i nie mam ochoty tego rozbierać jeszcze raz...
Do poczytania tu:
http://www.priusfreunde.de/portal/index.php?option=com_kunena&Itemid=117&func=view&catid=27&id=168209&limit=15&limitstart=225
(UWAGA - po niemiecku)

Mat

Offline blarau

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 117
Dokładnie tak. Wentylatorek jest mniej więcej w tym miejscu co opisałeś.

Jak na razie mimo pierwszych przymrozków problemu z aku 12v nie miałem. Samochód startuje bez problemu.

Pozdrawiam
blarau

Offline krissu

  • Początkujący
  • Wiadomości: 1
Nie pisałem co zrobiłem, bo do tej pory nie jestem pewien, czy to to, i czy smrodek sobie pójdzie w niepamięć...



Chyba rozwiązałem zagadkę twojego smrodku w aucie. A właściwie sam ją rozwiązałeś. Szukałem czegoś na forum i znalazłem twój wcześniejszy post:
No i dziś się wkurzyłem... Niby moje własne gambectwo...Pierwszy raz wyjąłem dywanik kierowcy i co zobaczyłem?Na zagięciu między podłogą a kanałem środkowym około 30-35 cm rozcięta jest wykładzina - w kierunku przód tył.Trudno to zauważyć póki się nie sięgnie ręką... Nieźle mnie szlag trafił... No ale co zrobisz. Widziały gały co brały (a może właśnie nie widziały).Trzeba to będzie jakoś sprytnie zszyć, bo "cięcie" jest raczej dość czyste - co tam się mogło stać???PozdroMat "


To z twojego postu "Wreszcie mam Priusa!" A co tam się mogło stać? Rozcięta wykładzina i jak to napisałeś później "unosi się w górze" to efekt zalania auta. Rozcięli wykładzinę żeby go wysuszyć.
Wężyki swoją drogą, ale podejrzewam, że z tym też jest to związane.
« Ostatnia zmiana: 15 Stycznia 2016, 09:53:17 wysłana przez krissu »

Offline lares

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 71
To z twojego postu "Wreszcie mam Priusa!" A co tam się mogło stać? Rozcięta wykładzina ...

No przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda jak rozcięta. Nie wykluczam jednak rozdarcia - to w końcu jakiś rodzaj tkaniny i może się rozedrzeć prosto "jak nożem", szczególnie w miejscu mocno obciążonym mechanicznie (jakiś błąd konstrukcyjny, albo błąd fabryczny przy układaniu wykładziny?).

Cytuj (zaznaczone)
...i jak to napisałeś później "unosi się w górze" ...

A takiej wypowiedzi to sobie już nie przypominam... Możesz wskazać? Bo nie pamiętam, co miałbym mieć na myśli...

Cytuj (zaznaczone)
... to efekt zalania auta. Rozcięli wykładzinę żeby go wysuszyć.

W to jednak mocno powątpiewam... Myślę, że rozcięcie wykładziny w takim miejscu i na długości 30 cm raczej w żaden sposób by w osuszaniu nie pomogło, a innych śladów zalania w aucie brak.

Poza tym nie tylko ja mam takie "rozcięcie". Na niemieckim forum znalazłem post i nawet fotkę praktycznie identyczną ze stanem mojej wykładziny. Z opisu wynika, że gość zauważył to przy którymś tam z rzędu odkurzaniu, a wcześniej tego nie było, więc raczej jakaś wada materiału oraz/albo wada konstrukcyjna...

Fotka do obejrzenia tutaj:
https://www.priusfreunde.de/portal/index.php?option=com_kunena&Itemid=117&func=view&catid=27&id=262540#262540

Ostatnie zdjęcie w pierwszym poście.

Cytuj (zaznaczone)
Wężyki swoją drogą, ale podejrzewam, że z tym też jest to związane.

Wężyki! Przede wszystkim i w zasadzie wyłącznie one ;)

Pozdro

Mat

Offline blarau

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 117
Hej

Co do smrodu z Priusa.... ostatecznie postanowiłem wymienić przewody gumowe na silikonowe wg linka który podesłał lares.

Cała zabawa zajęła:
- 30 minut rozkręcenie baterii
- 2 godziny przygotowanie przewodów silikonowych (problem był w tym jak wyciąć dziury... wiercenie odpada, wypalenie odpada... ostatecznie wyciąłem je nożykiem tapeciakiem... załączam zdjęcia jak to robiłem)
- 20 min skręcanie


Efekt?   
Owszem te przewody okropnie śmierdzą!!!! położyłem je 5 metrów od samochodu koło kosza i wyraźnie było je czuć!!!!! z czego one są wykonane!!!!!!??????

Po wymianie niestety czuć tą woń bo wszystkie elementy przeszły tym zapachem.... źródłem smrodu były jak najbardziej te przewody. Może po jakimś czasie ten zapach wywietrzeje. Jak pisałem wcześniej zamontowałem rok temu dodatkowy wentylator, który całkiem dobrze spełniał swoje zadanie. Ale czasem go wyłączałem na długie postoje (ost samochód stał w Modlinie na parkingu kilka upalnych dni, po powrocie wsiadłem i zdecydowałem że biorę się za to cholerstwo).

Koszt zabawy:
1. 16 zł za rurki silikonowe 10/14

Ja niestety przywykłem do tej specyficznej woni. Niestety każdy znajomy wsiadając do samochodu pytał "co tu tak wali" :)
Dlatego czas było się za to zabrać.

Myślę że za jakiś czas będzie lepiej jak samochód się przewietrzy kilkadziesiąt razy.

Jeżeli komuś to przeszkadza to polecam ta zabawę.

PS. Jeżeli ktoś chce to robić i potrzebuję rady to piszcie śmiało.
PS2. Załączam również zdjęcie z niemieckiego forum jak zrobić przewody. Oszczędziło mi to dotykanie śmierdzących przewodów celem pomiarów. Ze śmierduchów przydały się tylko plasikowe korki końcowe.
















Offline BiKej

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 691
  • Płeć: Mężczyzna
zafunduj sobie ozonowanie kabiny - powinno pomóc w szybkim usunięciu zapachu
Toyota Auris Hybrid 2014,
Toyota Auris 1.6 124 KM Premium 2008
wcześniej Ford Mondeo MK3 2.0 TDCI 130 KM, Daewoo Nubira II 2.0 CDX, wiele samochodów flotowych

Offline lares

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 71
Pogratulować!

Pojeździsz trochę i wywietrzeje - zadziwiająco szybko ;)

Niestety ja nie przeczyściłem całego duktu chłodzenia baterii i po dłuższym postoju w słońcu ślady tego smrodku jeszcze czasem czuć (to, gdybyś się miał za zapaszkiem stęsknić :)). Ale to NIC w porównaniu z tym co było - nikt już nie pyta "co tu tak śmierdzi" :)

Wężyki silikonowe wyglądają o niebo bardziej estetycznie niż moje rozwiązanie... Ale nie chce mi się tego już rozgrzebywać...

Pozdrowienia

Mat

PS. Ozonowanie nie będzie potrzebne - chyba, że ci strasznie zależy - ale to wtedy za jednym zamachem z klimą.

Offline jarus67

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
Jako że jest to mój pierwszy post na tym forum, chciałbym się przywitać z Koleżankami i Kolegami:
Cześć Wam!

Przymierzam się do zakupu Priusa Plusa. Czy w nim również bywają "zwierzęce" zapachy? Jak by nie było, w Plusie siedzi się obok akumulatorów. Chyba że Toyota uporała się z wężykami i problem nie istnieje.

Pozdrawiam

Offline wojtekwie

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Jako że jest to mój pierwszy post na tym forum, chciałbym się przywitać z Koleżankami i Kolegami:
Cześć Wam  :good:

Mam Priusa 2006 i problem ze smrodkiem, przymierzam się do wymiany przewodów na silikonowe oraz na czyszczenie kanałów wentylacyjnych.

Moje pytanie w przypadku rozkręcania obudowy baterii HV czy istnieje możliwość porażenia ? Żeby mnie nie usmażyło  <kucharz>

Offline lares

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 71
Oczywiście, że jest możliwość usmażenia się i paru innych rzeczy - sama bateria ma koło 200 woltów przy prądzie stałym - tu nie ma żartów.

Mimo to średnio uzdolniony majsterkowicz powinien sobie dać radę bez usmażenia czegokolwiek.

Kluczowe jest wyjęcie głównego bezpiecznika baterii - wtedy prawdopodobieństwo usmażenia czegokolwiek bardzo maleje ;)

Poczytaj ten wątek - najlepiej w całości (wiem - trochę dużo, ale lepiej to zrób) - będziesz wiedział czego się spodziewać.

Mat

Offline blarau

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 117
Witam wszystkich..
 Minęło kilka miesięcy od czasu wymiany przewodów. Wymiany dokonałem w obu moich Priusach (2008).
Nieprzyjemny zapach jest już tylko wspomnieniem. Nie robiłem ozonowania. Nie było potrzebne. Najważniejsze jest dobre wywietrzenie samochodu. Kiedy tylko mogłem pozostawialem otwarte okna.

Ostatecznie oba samochody są wolne od tej przypadłości.

Lares dzięki za linka z niemieckiego forum. Skrócił mi robotę.

Ps. Jak macie z tym problem... To wcale się nie zastanawiajcie. Za parę złotych kupić przewody i wymieniać.

Offline wojtekwie

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Koledzy przymierzam się do wymiany ale podpowiedzcie, który to jest bezpiecznik baterii :o 

Offline JanB

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 595

Offline mechu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5251
  • Płeć: Mężczyzna
    • Meszyński Car Audio
Ja długo zastanawiałem sie czym wycinac dziurki - w koncu wierciłem fragmentem anteny teleskopowej - dziurki idealne :)

Offline ffliper

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 4
Witam,
Czy trzeba wyjąć baterię aby zdjąć obudowę i dostać się do tych wężyków odpowietrzających.
Zaczynam walkę ze środkiem:).
Dzięki.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl