Witam, mam poważny problem ze swoim Aurisem i potrzebuje waszej porady.
Postaram się opisać mój problem dogłębnie.
Od dłuższego czasu wracałem do domu późnymi godzinami, 1/2 w nocy. Auto stało na polu, nie w garażu. Pewnego dnia podczas jazdy temperatura nagle podskoczyła na max i mrugała, okazało się że w zbiorniczku wyrównawczym nie ma wcale płynu. Po dolaniu było okej i potem problem się pojawił ponownie. Po wjechaniu na kanał ukazał się mokry wąż od wody, po zdemontowaniu okazało się że kuny w nocy swoimi pazurami poprzecinały węża, bo jak wiadomo w nocy zimno a silnik ciepły to się tam pchały.
Kupiłem używanego, właśnie go wymieniłem i po zapaleniu auta, odkręciłem korek zbiorniczka, zeszło ciśnienie, było duże a nie powinno go być wcale (wcześniej też się robiło,myślałem że z uwagi na przecięty wąż) a po chwili zaczęła wydobywać się z niego para lub dym a chwle później zaczeło pienić.
Czy waszym zdaniem podczas 1 wycieku i jazdy z małą ilością płynu w układzie, mogła się przepalić gdzieś uszczelka pod głowicą?
Czy waszym zdaniem może być to coś innego niż wspomniana uszczelka, wolałbym żeby to nie było to.
Zmieniał ktoś z was samemu uszczelke?
Toyota to Auris z 07r silnik 2,2 D-CAT 177km.
Z góry dziękuje za odpowiedzi, pozdrawiam Mateusz.
:( :( :(