W aurisie żony też tył piszczał, zaraz po ruszeniu. Rozebrałem, zardzewiałe były jarzma, na których zamocowane są klocki, dokładnie pod blaszkami od klocków. Wykręciłem, obstukałem rdzę młotkiem, wyczyściłem szczotką drucianą, pod równałem pilnikiem, popsikałem CU 800 (Wurth). Dodatkowo rozruszałem tłoczek, wciskałem go zaciskiem stolarskim i wkręcałem kluczem do rur (tzw. żabą) znalazła się akurat pod ręką. Przetarłem klocki i tarcze papierkiem ściernym. Poskładałem wszystko do kupy, piszczenia brak.
Jeżeli klocek siedzi sztywno w jarzmie i nie chcę się cofać, to żadne podkładki antywibracyjne nie pomogą. Wystarczy podnieść koło, wcisnąć, puścić hamulec i spr czy koło swobodnie się obraca, czy klocki ocierają.