Może i macie jednak rację. Trzeba będzie płacić to AC. Auto nowe, drogie, a szczęście na drodze zawsze może się skończyć.
Rozumiem, że masz tą kasę odłożoną na takie zdarzenia, bo jeżeli nie, to w razie szkody będzie bardzo bolało.
Nie mam odłożonej, przecież to jasne. I masz rację, że jakaś szkoda bardzo by bolała.
Panowie, jeszcze pytanko, tak na wszelki wypadek. Gdybym wrócił np. z zakupów do auta, a auto byłoby uszkodzone, a sprawca uciekł, to jaka jest w skrócie procedura uruchomienia tego AC? Od czego trzeba zacząć? Policję wzywać, czy bez policji do ubezpieczyciela szkodę zgłosić?