Szczerze mówiac to widok pod maską toyoty 1.8 przypomina mi aparat do destylacji bimbru.
W 10 letnim golfie po podniesieniu maski masz same oslony i 4 korki w różnych kolorach do wlewania płynów.
W golfie i w każdym innym aucie też masz pod maską aparaty do destylacji bimbru, może jeszcze gorsze, niż w Toyocie, tylko że przykryte plastikami, żeby nic nie było widać i żeby nie raziło w oczy plątaniną kabli i rurek
W Toyocie jest wszystko na wierzchu, nie trza ściągać plastików, żeby cokolwiek zobaczyć. Przykryte plastikami jest bardziej elegancko, ale bez plastików jest bardziej praktycznie. Coś za coś 
Taaaa
Można sobie też pooglądać wszystkie mocowania elementów karoseryjnych i szwy spawów .... bo po co osłony.
A jak już kupisz nowe auto to nim wyjedzie z salonu, poprostu tak od niechcenia zamawiasz konserwację podwozia, matę wygłuszajacą maski, reklamówkę kapsli i różnych zaślepek od mainfriendów ....i chlapacze do błotników

A jak już siedzisz w środku to zdziwiony, że nie ma podświetlenia przełączników, które zawsze świeciły w twoim starym 15 letnim aucie.