Jednym z powodów, dla których mieszanina benzyny i etanolu jest szkodliwa, jest fakt, że etanol ma zdolność pochłaniania wilgoci ze środowiska i dodawania jej do benzyny. Woda ta może reagować z metalowymi elementami w układzie paliwowym i powodować korozję. Ponadto nowo powstałe związki mogą mieć tendencję do tworzenia osadów i osadzania się na ścianach układu paliwowego, co może prowadzić do dalszej korozji i zatykania filtrów oraz dysz.
Jak potwierdza EPA, (bio)etanol szkodzi silnikom na dwa sposoby. Po pierwsze wypływa na AFR, czyli Air/Fuel Ratio, czyli stosunek powietrza do paliwa. To prowadzi do zwiększenia temperatury gazów wylotowych oraz zwiększa stopniowe niszczenie osprzętu odpowiadającego za kontrolę emisji spalin i pogarsza osiągi.
Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska przyznaje, że biopaliwo może siać spustoszenie w silnikach.
Jest to fakt o tyle istotny, że do tej pory wszelkie agencje środowiskowe, czy Unia Europejska nakazywały używania paliw z dodatkiem bioetanolu, czyli w skrócie benzyny z dodatkiem spirytusu wyprodukowanego z roślin. Do tej pory benzyna na naszym rynku mogła zawierać do 5% dodatku alkoholu, ale po ostatniej nowelizacji będziemy mogli tankować paliwo E10, czyli z 10% biokomponentów. Dystrybutory z E10 będą specjalnie oznakowane.
Szacuje się, że zwiększenie zawartości bioetanolu w benzynie wpłynie na wzrost zużycia paliwa (rzędu 1 do 2%),
Póki co jednak, jeżeli posiadacie układy zasilania paliwem starszego typu lub zwyczajnie nie jesteście pewni, czy Wasz silnik zaakceptuje benzynę E10, omijajcie te dystrybutory szerokim łukiem.