Zawsze mówię, że takie rzeczy jak gwarancja czy ubezpieczenie Auto Casco to tylko obciążenie dla klienta, bo nie dość że płaci, to jeszcze ciągle się martwi, czy mu coś tam uznają. Nie ma to jak starodawne prawo własności - z jednej strony odpowiedzialność, ale też brak obciążeń i przede wszystkim dowolność rozporządzania swoją własnością.