Przepraszam ale strasznie mnie kusiło i spróbowałem... Jeszcze raz sprawdziłęm błędy i wciąż był P1604 plus około 10 innych mniej istotnych lub wręcz bezsensownych (jak doświetlanie zakrętów, które w moim aucie nie występuje). Zamieniłem miejscami przekaźniki EFI MAIN oraz HORN (one są identyczne, przynajmniej wszystkie oznaczenia). Nie kasowałem błędów, uruchomiłem silnik i ... zagadał jak przez poprzednie 7,5 roku... Nie uwierzyłem, zawołałem żonę i przy niej uruchomiłem ponownie i znów bez problemu. Wyłączyłem i jeszcze jedna próba również zakończona powodzeniem. NIe dałem za wygraną, sprawdziłem, że błędy wciąż są i skaowałem wszystkie. Sprawdziłęm ponownie błędy - nie było żadnego. Ale coś mnie podkusiło i ponownie zamieniłem oba przekaźniki miejscami (czyli przywróciłęm oryginalną konfigurację), uruchomiłem auto i ... bez problemu uruchomiło się. Zgłupiałem już ... Sprawdziłęm ponownie - ale błędów brak. Jeszcze raz uruchomiłem i znów jakby nigdy nic uruchomiło się...
Ogłądałem styki przekaźników - wyglądają jak nowe. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to poluzowanie się styków (może przekaźnik poluzował się i nie był do końca dociśnięty) albo jakieś zawieszenie elektroniki...
Jutro próbuję nim pojechać do pracy . I wrócić... Jak nie to chyba tylko laweta do ASO...