Już widzę, jak gość który nigdy nie spawał będzie pracował na blachach 0.6

Na dobry początek to TIG jest poprostu idealny - tylko cholernie wolno się spawa, niestety osprzęt i spawarki są dosyć drogie... ale za to jakie możliwości się ma... stal, nierdzewka, kwasówka, aluminium, brąz, miedź - chyba wszystko co się da pospawać

Poza tym, mocno mi się wydaje, że do spawania cienkich blach, jak już jesteśmy przy migomacie idealnie nadaje się taki z funkcją pulsu - nic nie pryska, nie wydziela się tyle ciepła i spoina jest wyższej jakości - tyle, że taką funkcję mają już sprzęty za większą kasę.
Druga spawa, migomat przecież trzeba ustawić... to nie środowisko produkcyjne, nie ma wps-a i trzeba mieć duże doświadczenie, żeby w ogóle np takiej dziury w materiale nie zrobić, albo przypadkiem nie przykleić spoiny. Grubość i posuw drutu, ustawienie prądu - są na to sprawdzone patenty, tylko trzeba mieć trochę wprawy.
Odzież robocza jest bardzo ważna - jak ktoś jest nieświadomy zagrożeń to błyskawicznie sobie oczy prześwietli i będzie miał taki światłowstręt i takie łzawienie, że mu się odechce wychodzić z domu i nie będzie miał siły nawet na kurwowanie, kolokwialnie mówiąc. Spodnie i bluza nie mogą być z poliestru, bo będą momentalnie przepalane, już nawet nie mówię o butach, do których lubi od czasu do czasu wpaść sobie płynna kulka metalu - chyba każdy spawacz prędzej czy później będzie tańczył

jak zaczynałem to kupiłem w szmateksie cały kombinezon wykonany z grubego jeansu - i to jest chyba najlepsza opcja, jak kogoś stać to niech się zaopatrzy w odzież ognioochronną.