moje pytanie może będzie dziwne dla kolegów z działającą antena, ale moja działa dopiero od tygodnia po 10 latach nieużywania, wiec sie uczę i napawam jej działaniem. Pytanie brzmi, czy jest prawidłowością, że jeśli radio działa i wyłączę kluczyk, radio gaśnie i antena chowa się, ale po chwili ponownie rozkłada ( w tym czasie radio wydaje pip,pip "zabierz panel") i chowa sie potem definitywnie. W sytuacji, gdy radio nie było włączone robi tylko to swoje pip, pip, ale antena nie rusza się. Czy to tak ma być , czy sprawny elektryk przedobrzył, ożywił z martwych ale ze śmiesznym tikiem?