No to jeśli tak, to... głupio moim zdaniem. Głupio i gorzej niż w starej wersji.
Głupio, bo ktoś się przyzwyczai albo pierwszy raz pojedzie i będzie mu się wydawać, ze "auto stoi", a ono tylko przez 2 sekundy będzie stało.
Gorzej, bo są sytuacje, kiedy ten patent przyda się i bez wzniesienia, np. stoimy na kamieniu ze spadkiem acz bez pochylenia auta do przodu, gdzie akurat ktoś nas przyparkował bardzo blisko i chcemy bezpiecznie wycofać - plus wiele innych.
Pytań jest więcej: co to jest wg auta "pochyłość", bo tutaj też będą sytuacje, gdy kierowca uzna pochyłość za pochyłość, a system nie, bo jakiś czujnik (grawitacyjny? żyroskopowy?) uzna, że "jest prosto". W starym systemie albo to włączył kierowca albo nie. Proste.
Ale widać tutaj zmierza wszystko w kierunku takim, że kierowca za przeproszeniem jest d.bilem. A potem jak auto się stoczy, to ten d.bil będzie krzyczał, że to "nie jego wina".
Ech, dziwne czasy...
