Witam serdecznie, mam pytanie. Zatankowalem ostatnią swoją auriske (2.0d4d 126km) ponoć pewnym paliwem, za to nie prosto ze stacji, a z innego zrodla. Znajomy zarzekal sie, ze ropka jest prosto z bp i krzywdy nie wyrządzi. Stalo sie niestety troche inaczej. Zaczelo mi szrpać autem podczas prowadzenia, a po kilku dniach pojawily sie problemy z odpalenie, az w koncu nie zapalil wcale. Oczywiscie obroty falują itp. czeka mnie wymiana pompy, wstryskow czyszczenie zbiornika, listwy itd. Pytanie brzmi. Czy moglo to sie stac z zupelnie innego powodu anizeli slaba ropa? Bo zamierzam wyciagnac konsekwencje, jezeli powodeem nie jest zwykle z zucyei co niestety chyba jest mozliwe bo auto ma 200k i nie wiem czy wczesniej ktos to robil..