Autor Wątek: czyszczenie przepustnicy (F)  (Przeczytany 18034 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

serwisSJ

  • Gość
czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #15 dnia: 02 Kwietnia 2005, 08:15:54 »
Cytat: carinus
W naszych carinkach nie ma silnika krokowego tylko elektrozaworek z zaworem w ksztalcie walca.Jest to pod przepustnica i mozna to rozebrac i wyczyscic.Jezeli nazbiera sie za duzo nagaru to zaworek przestaje sie swobodnie poruszac i wtedy mamy problemy z falowaniem lub nietrzymaniem obrotow.

a na koniec po tej operacji gdy silnik jest zimny odpal go z Te1+E1 az do osiągniecia normalnej temp. pracy to juz będzie rewelacja.

k r z y s i e k

  • Gość
czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Kwietnia 2005, 21:54:24 »
cześć
mam pytanko: czy czyszcząć ten elektrozaworek zwany czasami silniczkiem krokowym to
trzeba go całkiem odkręcić od przepustnicy i tam wewnątrz wyczyścić czy tylko wystarczy tą część cefki w tej plastikowej obudowie?, trochękiepskie tam jest podejście
krzysiek

Offline Deeno

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 522
  • Płeć: Mężczyzna
czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #17 dnia: 11 Kwietnia 2005, 18:25:27 »
Cytat: k r z y s i e k
cześć
mam pytanko: czy czyszcząć ten elektrozaworek zwany czasami silniczkiem krokowym to
trzeba go całkiem odkręcić od przepustnicy i tam wewnątrz wyczyścić czy tylko wystarczy tą część cefki w tej plastikowej obudowie?, trochękiepskie tam jest podejście
krzysiek


No - niezla zabawe mialem z odkreceniem jak mi sie obrobila sruba. Wtedy malym pilniczniek nacinalem nowa "szparke" na srubie wykonujac 37 tys minimalnych ruchow prawo-lewo ;)
No ale bez odkrecenia to raczej ciezko wyczyscic ;)
Przykumaj te kocie ruchy - coco jumbo i do przodu.
Carina E + Nissan Micra K11 (Balbinka)
Moja Carina E - wykres z hamowni

k r z y s i e k

  • Gość
czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #18 dnia: 11 Kwietnia 2005, 21:26:41 »
No własnie trzeba uważać bo te śrubki są jakieś kiepskie. A swoją droga to żeby to ustrojstwo wyczyścić trzeba je odkręcić, a zeby sie dostać do śrub trzeba wymintować przepustnice. Do niej od góry są podpięte takie małe rurki - za choleręzejść nie chcą przyklejone są czy co? jak je zdjąć? po za tym sam elektro zaworek ma trzy rurki od spodu (jest podgrzewany) Sporo z tym doczynienia kurcze, i dzisiaj dałem sobie spokój. Natomiast psiknołem do niego WD40 w tą dziurkęprzed samą łopatką przepusticy. Jak na razie pomogło. W kazdym razie problem namierzony.

Offline lewmichal

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #19 dnia: 05 Listopada 2010, 07:57:46 »
Trochę odświeżę.
Muszę na szybko przeczyścić elektrozaworek obrotów biegu jałowego (nie mam czasu na zdejmowanie przepustnicy i elektrozaworka). Zdejmę tylko rurę od filtra powietrza. Czym polecacie psiknąć w otwór elektrozaworka? WD-40, jakiś specyfik do czyszczenia układu paliwowego (np. STP), czy może jeszcze coś innego? Po wszystkim jeszcze trzeba by chyba dmuchnąć sprężonym powietrzem?

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #20 dnia: 05 Listopada 2010, 09:41:06 »
Po psikaniu (jeszcze nigdy nie zdejmowałem przepustnicy - lenistwo) WD - 40, czekam, kręcę króćcem elektromagnesu (zdejmuję go - ta biała kostka po prawej na dole przepustnicy), odpalam silnik - operację powtarzam 3 - 4 razy.

Offline lewmichal

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #21 dnia: 05 Listopada 2010, 11:39:05 »
Z tego rozumiem, że odkręcasz elektrozaworek od przepustnicy. Ja chcę tego uniknąć. Dostęp tylko do otworu (wlot powietrza do elektrozaworka) w ściance tuż przed przepustnicą. Wpuszczenie tam WD (lub innego specyfiku) wystarczy? Sam się rozprowadzi podczas pracy elektrozaworka, czy może narobić więcej bałaganu jak rozpuści zgromadzone w nim syfy?

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Listopada 2010, 12:21:35 »
Nie rozbieram tego ustrojstwa, nie demontuję elektrozaworka (bo jest on pod przepustnicą) - tylko zdejmuję tą białą kostkę (po prawej na dole - jak stoisz od przodu samochodu), bardzo łatwo idzie - dwie śrubki.

Są głosy, że po psikaniu, rozpuszczeniu syfu - bardzo łatwo się to wszystko zapcha.
Jak już pisałem - nie chce mi się tego rozbierać więc psikam 2 razy do roku i nie narzekam.

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #23 dnia: 05 Listopada 2010, 12:47:36 »
albo raz a dobrze i spokoj na pare lat, albo co pol roku... dowolnosc :-P jak kto woli
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline lewmichal

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czyszczenie przepustnicy (F)
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Listopada 2010, 20:43:53 »
No i zrobiłem. Musiałem  zdjąć całą przepustnicę, żeby podejść do elektrozaworka, bo jakiś (za kadencji poprzedniego właściciela) wyrzeźbił śrubę, która trzyma plastikową część zaworka. Trzeba było odłączyć całość od przepustnicy, ale teraz przynajmniej wszystko elegancko wyczyszczone. Z tego co zdążyłem na szybko odpalić i zagrzać, to widać poprawę. Obroty nie spadają już tak nisko.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl