No to do dzieła. Odbyłem jazdę testową 1.2T - 185Nm. Ogólnie podobne wrażenia jak z poprzednich turbo benzyn czyli 1.0 EcoBoost 125KM w Focusie i 1.5 EcoBoost 150KM w Grand C-Max jak i w WV GOlf 1.4 TSi -125KM.
Jeździło to podobnie do 1.0 Ecoboost. i ciut wolniej się wkręcało na obroty od 1.5 EcoBoost i 1.4TSi. Tak mi się przynajmniej wydaje. Troszku to trudne tak na wyczucie, jakiś dużych różnic nie było aby jednoznacznie tak odpowiedzieć. Tak jak poprzednie auta z turbo rzuca mi się w oczy spowolniona reakcja na gaz i nie jestem pewien czy w Toyocie nie była ciut dłuższa niż w reszcie aut. Natychmiastowej nie nazwałbym w żadnym z ww samochodów. W każdym razie z przyśpieszaniem z 2 tys. obrotów na piątce czy szóstce raczej mnie rozczarowuje bo wolno to idzie. Jednak te 3 tys. obrotów trzeba mieć i dopiero wtedy zaczyna się zabawa. Czyć przyjemne i narastające wciskanie w fotel czego raczej nie doświadczę w 1.6V-matic chyba że jadę sam mam pusty bak i jest wieczór gdzie powietrze jest idealne dla mieszanki. Oczywiście z 2 tys obrotów idzie przyśpieszyć np. na szóstce, ale trochę za wolno to idzie i w porównaniu z Dieslem może się schować. Czyli od okolicy 3 tys. obr do 6tys. jest równomierny ciąg. No może jest on ciut mniejszy po przekroczeniu 4,5-5tys. obrotów, ale moim zdaniem nie jest to tak odczuwalne jak w TSi i EcoBoost. Być może jest to spowodowane tym że w zakresie użytecznym Toyka ma trochę mniejszy moment niż TSi i EcoBoost 1.5. W każdym razie chyba nie wydaje się tak mocno że 1.2T zwalnia po przekroczeniu 4000obr ciągnąc do 6000tys/obr jak to ma miejsce u WV i Forda. Powinienem na początku dodać że jechałem ja (103kg) małżonka (60kg) oraz Pan z salonu (na oko coś koło 80kg) i mam nadzieję że się na ten post nie nadzieję hehe. Jeśli tak to pozdrawiam bo już drugi raz się widzimy na jazdach testowych

Czyli mam 240 kg. Chciałbym teraz porównać sytuację. Mam podjazd za skrętem na Szczepankowo w stronę Poznania na ul. Katowickiej zaczyna się estakada i około 200 metrowy podjazd pod górkę. Szósty bieg 80km/h i cos koło 1700-1800obr/min, tempomat włączony. Silnik ledwo pracuje żadnego szarpania i gładziutko sobie na tej szóstce wjeżdżamy bez jakiegokolwiek zwalniana. Myślę że mój Valvematic koniecznie potrzebowałby redukcji co najmniej o jeden bieg. To mi się podobało. Jakość wykonania Aurisa wzgl. Focusa, pomijając nasze stylistyczne gusta absolutnie na korzyść Toyoty. Powiedziałbym bardzo porównywalnie z Golfem. Mięciutki kokpit i podszybia. Bardzo fajne zegary i duży wyświetlacz z konsoli. Nie ma już tego badziewnego zegarka jak przed liftem. Ogólnie jestem bardzo na tak pod każdym względem, może poza tym że trochę mniej miejsca mają pasażerowie z tyłu oraz mniej wygodną kanapę bo siedzi się jak w większość aut tego typu czyli w pozycji embrionalnej w łonie matki, ale w Focusie było jeszcze gorzej a w WV może ciut lepiej. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, tył bardziej mi się podona bo ładniejszy kształt lamp i tylko w bieli i czerwieni, przód tez wg. mnie ładniejszy, ale to już kwestia gustu. To chyba wszystko. Przyda się Wam koleżanki i koledzy ? Pozdrawiam