Mechu, zupełnie niepotrzebnie dołączasz emocje. A tutaj trzeba wiedzy. Ja jej nie mam, ale orientuję się co nieco. Jeśli prostujesz, to co ja napisałem, to proszę bardzo, wskazane. Ale napisz, jak to jest.
To że może nie oznacza że sie komunikuje - alarmy przewaznie wpinają sie w cana bez potwierdzenia odbioru i niczego nie nadają.
Jeżeli nic nie nadaje, a tylko odbiera, to też jest komunikacja.
To może wiesz, jak to wszystko działa u @kristofa. Fabryczne immo raczej pozostało jak jest. Zapewne nikt mu tego nie wyrzucił po zainstalowaniu autoalarmu. Przycisk PA wraz z diodą (część autoalarmu) potrafi pinem odblokować immobilizer. Myślę, że autoalarm musi coś wysłać do ECU, żeby ten nie robił problemów z rozruchem. Gdyby fabryczny immo funkcjonował normalnie, to bez pastylki nie pozwoliłby na uruchomienie silnika. A jednak pozwala, za pomocą pinu z autoalarmu.
Gdybym zrezygnował z autoalarmu, nie miałbym nawet przycisku do wklepania pinu, ale system antykradzieżowy (anty-theft device) by działał, na "pastylkę".
Nie działał by -jedynie zostało by immo w kluczyku.
Co by nie działało? Autoalarm, którego by nie było? Czy może przycisk, którego by nie było? Nie rozumiem.
Moja instrukcja od Q-Safe opisuje dla autoalarmu funkcję immobilizera - jako funkcję programowaną, na życzenie klienta.
To jest immobilicer alarmu - nie ma nic wspólnego z immo auta - po prostu odcięcie.
Odcięcie czego? A czy nie jest to tak, że autoalarm (poprzez CAN) lub "pastylka" (poprzez czytnik+coś tam) może po weryfikacji kodu/pinu nakazać odblokować w ECU funkcje życiowe silnika?
Blokowane są 3 newralgiczne dla pracy silnika obwody - zapłon, rozrusznik oraz podawanie paliwa.
Ale bzdury.
Fabryczne immo nie blokuje żadnych obwodów - jesli nie ma właściwego kodu po prostu nie odpala procedury startu silnika.
Nie ja to wymyśliłem, to cytat z artykułu. Ale czy to tak bardzo bzdura? Stare immo tak robiły, odcinały fizycznie obwód tego czy tamtego. A w dzisiejszym ECU wystarczy zablokować wyliczanie zapłonu, wtrysku, czy jeszcze czegoś tam.