Kochani,
mam nastepujący dylemat. Lada moment będę już miał u siebie mojego wymarzonego Lesia. Oponki ma letnie, ale wygląda to następująco:
- przód GY Eagle NCT5 - jakieś 7mm bieznika
- tył Kleber Dynaxer HP - jakieś 4-5mm bieżnika (napęd na tył)
Po kilkudziesięciu minutach jazdy stwierdziłem, że są sporo głosniejsze niż np. Michelin Pilot Primacy u Mańka w LS400, mimo, że moja furka jest fabrycznie lepiej wyciszona.
GY Eagle NCT5 mają dość kiepskie opinie pod względem jazdy po mokrym i głośności po przejechani 30k km. Klebery są jeszcze gorsze. Nie będę więc raczej dokupywał 2 GY Eagle NCT5 w zastępstwie za Klebery...
Dlatego też zastanawiam się nad kupnem 4 nowych opon. Rozmiar 225/60/16.
Z górnej półki rozważam:
- Michelin Pilot Primacy 98W (najtaniej znalazłem 601,05 brutto)
- Continental ContiPremiumContact 2 98W (najtaniej znalazłem 604,50 zł btutto)
- Yokohama AVS dB V550 102W (najtaniej znalazłem 565,10 zł brutto)
Zalezy mi na dobrym trzymaniu się drogi na suchym i mokrym i ciszy.
Pytania nastepujące:
1. czy jest sens inwestować taką kasę na te opony ? Mam znajomego, który załozył do GS400 opony Barum w indeksie W i jest zdecydowanie bardzo zadowolony... Sam nie wiem co mam o tym sądzić i czy brał pod uwagę cichość/głośność opon, czy same właściwości jezdne. Czy cena do jakości nie będzie zdecydowanie na kożyść takich własnie Barumów ? Być może własciwości jezdne nie odstają tak bardzo od wymienionych powyżej, a cena jest 2-krotnie niższa... Pytanie, czy mimo indeksu W nie jest strach na takich oponach rozwijać dozwoloną dla nich prędkość 270 km/h (tak, tak - wiem - gdzie ja tyle pojadę - mimo wszystko nawet jeżeli to będzie 1 raz, to wolę mieć komfort psychiczny, że mogę...)
2. Czy taki rozmiar oponki 225/60/16 to nie będą zbyt duże balony - chodzi o zachowanie się opon w zakrętach. Nie chciałbym, żeby przy ostrym zakręcie opona spadła mi z felgi ;D