Marcin, agiless, bezel i inni
1. Pisząc "schładzacz" użyłem skrótu myślowego na obniżanie temp. wnętrza przez proces obniżania temp. ścianek chłodnicy nagrzewnicy przez strumień opływającego powietrza zewnętrznego podczas jazdy samochodem
2. Tak, nadal twierdze że da się obniżyć temp. wnętrza (bez klimy) o kilka stopni poniżej temp. otoczenia...podczas jazdy autem.
Kolega Robsajson potwierdza moje ww. stwierdzenie.
Jeśli nadal tego nie możecie zrozumieć to inny przykład:
Temp. zewn 35*c (w cieniu), wnętrze nagrzane pewnie ponad 40*C
Wsiadamy, zamykamy szyby, włączamy nawiew na temp. MIN...BEZ włączania klimy. Oczywiście na postoju będzie dmuchać b.ciepłym powietrzem.
Następnie jedziemy na autostradę...140 km/h....po przejechaniu 20...może 30 km (zalęży od czystości chłodnicy nagrzewnicy, wydajności nawiewu).....temp. wewnątrz auta wg. mnie spadnie o kilka stopni poniżej temp. zewnętrznej...czyli w okolice 30*C.
Wg niektórych z Was nie, bo się Wam zapomniało zjawisko ochładzania przegrody przez "przenikanie". Współczynnika przenikania (W/(m2*K)) też pewnie Państwo nie pamięta

....szkoda.
Inny przykład...prostszy:
Stoicie/siedzcie przed włączonym wentylatorem (takim zwykłym, x łopatkowym) przed co najmniej 1 minute. Czy po tym czasie nie będzie Wam chłodno ? Czy temp. przed wentylatorem nie będzie niższa niż temp. obok kierunku działania strumienia powietrza ? Tak, będzie niższa

Jeśli tego niektórzy nadal nie rozumieją, są nadal przeciwnikami.....to Wasza sprawa...nie moja

Pozdrawiam