Tak jak pisałem wcześniej: dziś zameldowałem się w Toyota Gliwice.
To co usłyszałem nie jestem wstanie racjonalnie wyjaśnić. Doszedłem do wniosku, że Toyota to stan umysłu.
1. Temat lamp FullLED: kier. serwisu: nie słyszałem o problemie, normalne, że zamarzają, każde zamarzają w ekstremalnych warunkach, nie zgłoszone do centrali - powód brak książeczki gwarancyjnej.
2. Zahaczony temat lakierowania drzwi: pada pytanie: a coś się dzieje z drzwiami? No na razie nie ale... On nie widzi w tym problemu, a tym bardziej jako ubytek lakieru.
3 Jako wisienka do tortu, rozmowa odnośnie systemu bez kluczyka w wersjach premium i łatwość kradzieży. Ponownie poinformował, że nie było zgłoszeń i nie widzi problemu. Szkoda, że cały Świat o tym gada, a on swoje. Pewnie pracuje od wczoraj, ale zapewniał, że Toyota jest najuczciwsza spośród producentów. Nie chce mi się opisywać tej rozmowy, bo szkoda mi wieczoru. Pozdrawiam.