1,4 d4d ma przyspieszenie 11,9s jak już się doktoryzujesz w tym temacie i jest cięższy od 1,6.
Dane wziąłem z folderu Toyoty "Nowy Auris" - katalog Auris 2015 (umiem czytać, a gdzie tam doktorat), chcesz, podeślę. Zresztą co to za różnica, czy ten z większymi Nm jest wolniejszy o 2,5 s czy 1,9 s.
A waga ? Proszę bardzo:
1.6 - własna 1190-1405 kg, całkowita 1805-1860 kg
1.4D-własna 1200-1385 kg, całkowita 1820-1850 kg
Źródło jak wyżej. Napisałem, że "Waga obu modeli jest bardzo podobna". Jeśli uważasz, że 10 kg różnicy to dużo, to przyznam Ci rację (ja ważę 58 kg

.
1,4 vvt-i 97 km (130Nm) ma dla porównania 13s a jest lżejsze od 1,4 i 1,6. Taki paradoks.
To musisz pojaśnić, co chcesz zaargumentować, bo nie widzę związku z podanymi wcześniej przykładami. vvt-i to nieco wcześniejsza generacja.
Obczaj sobie wzór momentu siły niuton razy metr.
No ale co chcesz? Ja "obczaiłem" raz a dobrze w szkole średniej. Problematyka jest ciągle taka sama.
Ale dam Ci do myślenia (tzn. "obczajenia") taki pouczający przykład:
Rowerzysta o wadze 80 kg "stając" na pedałach naciska z siłą 80 kG czyli około 800 N ("obczaj" to, 1 kG to około 10 N). Na korbie o długości ~0,25 m wytwarza w ten sposób
200 Nm (800 N x 0,25 m). Przy jego nikłej masie i roweru to on powinien do setki ile osiągnąć? A Twój samochód ile ma Nm. Dasz radę rowerzyście?
Podpowiem Ci (tego nie musisz "obczajać"), dasz radę rowerzyście !!! Bo Ty masz dużo więcej mocy, choć Nm macie porównywalne. Rowerzysta jest w stanie z tymi swoimi 200 Nm zakręcić kilka razy na sekundę, a Twój silnik takimi samymi Nm da radę zakręcić kilka tysięcy razy na sekundę. I to jest właśnie moc! "Obczaj" to, skoro już się tak natrudziłem. I powiedz "opiniotwórczym" internetom, żeby nie upraszczali problemu.
Co mi po tych dziesięciu do setki jak przy 130 km/h to przyśpiesza jak taczka i trwa to wieki, nie wspominając o nieziemskim wyciu, bo na szóstce to można zapomnieć o płynnym i zdecydowanym zwiększaniu prędkości. A z takim 2.0 D4D, pojedziesz tylko równo do setki bo potem już będziesz cały czas widział oddalający się jego tył.
1.6 valve jest silnikiem benzynowym wolnossącym i ma charakterystykę adekwatną do tego. Jak potrzeba mocy (żeby np. dotrzymać kroku D4D), to trzeba go po prostu zakręcić odpowiednio, a 132 KM zobowiązują (patrz trochę wyżej, co napisałem). Technika jazdy dla dizla i dla benzyny jest trochę inna. Jeśli właściwości samochodu wykorzystujesz nieumiejętnie, to samochód "jedzie jak taczka" albo wcale "nie jedzie".
W każdym razie, mój jedzie zgodnie z moimi oczekiwaniami. A poprzedni dizel wspominam bardzo ciepło. Tym bardziej, że nie miałem kosztownych napraw, a Nm bardzo mi się podobały. Są przydatne, naprawdę.