Odebrałem już swojego aurisa i nasunęło mi się kolejne pytanie. Czy to normalne, że jak odpalacie po nocy zimny samochód (temp. na zewnątrz ok 10 st), to nawet jak nigdzie nie jedziecie pokazuje chwilowe spalanie na poziomie 15l? U mnie taki poziom utrzymuje się nawet przez ok 3 minuty, przez co np. średnie spalanie z dzisiejszej 5-kilometrowej trasy (ok 12 minut) wyszlo 7,5l, przy ok 1/3 przejechanej tylko na EV. Fakt, że samochód jest nowy i niedotarty, ale to rozgrzewanie zjada jakoś niespodziewanie dużo paliwa.