Witam wszystkich. To mój pierwszy post. Wcześniej trochę tu czytałem.
Krótko opiszę moje ubogie doświadczenia z kupnem Priusa.
Kiedy już zdecydowałem się na hybrydę, to wybór padł na Auris, najlepiej kombi. Szukałem długo, niektóre godne uwagi przeszły mi koło nosa.
W końcu zdecydowałem się na nową z salonu. Od ręki był całkiem ładnie skonfigurowany egzemplarz, chociaż pakiet design to, z wyjątkiem felg, tandeciarstwo.
Z braku wystarczającej kasy postanowiłem wziąć częściowo w kredycie. Te smart plany itp. wyglądają ładnie dotąd, aż się ich nie podliczy. Korzystniejszy był kredyt gotówkowy z mojego banku.
Jak już miałem kasę, to pomyślałem, dlaczego nie kupić używanego za połowę ceny?
No i poszukiwania zaczęły się od początku.
Całkiem przypadkiem trafiłem na firmę w Łodzi sprowadzającą samochody poleasingowe. Przypadkiem, bo na portalach wystawiają dosyć rzadko, a akurat taki Prius+ się pojawił.
Samochód z Francji, informacji o samochodzie zero.... Dowód rejestracyjny dziewiczy, książki serwisowej brak więc przebieg niepotwierdzony, a stan jak widać.
Znalazłem jednak raport VIN, z którego wynikało, że po zwrocie samochodu do firmy leasingowej przeszedł on pełną kontrolę eksperta Dekry. Tam był potwierdzony przebieg, stan mechaniczny i sporo zdjęć dokumentujących każdą ryskę na karoserii. Co ciekawe, te drobne naprawili jeszcze we Francji...
Później byłem już tylko przy przeglądzie zerowym, kontrola baterii... i kupiłem.
Cena wysoka, ale nadal widzę w ogłoszeniach całkiem dobrze wyglądające samochody, z których właścicielami kontakt urywał się gdy poprosiłem o numer VIN (odeślę smsem i cisza...).
Ogólnie jestem całkiem zadowolony. Samochód perełką nie jest, trochę oberwał bo wozili w nim różne twarde przedmioty. Jak na 2012 to dla mnie 4+.
No i lada dzień rozpoczynam poszukiwania kolejnego Priusa. Niestety tym razem starszego, bo budżet już mniejszy, ale ma służyć na codzienne dojazdy do pracy, ponad 2x10 km przez miasto...